Referendum ogólnokrajowe z 4 pytaniami odbędzie się 15 października, równolegle z wyborami parlamentarnymi 2023. Co to jest referendum? Jakie są zasady uczestnictwa w nim? Wyjaśniamy.
Obecnie dziewczyną Quebonafide jest popularna piosenkarka popowa Natalia Szroeder. Para jest ze sobą już od 5 lat tak plus/minus. Quebonafide, a dokładniej Kuba Grabowski z Ciechocinka, zaczął chodzić z Natalią prawdopodobnie od 2018 roku, ponieważ pierwsze doniesienia o ich związku były słyszane właśnie wtedy.
Jakie wykształcenie ma Quebonafide? Niewiele osób wie, co studiował jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce. Gwarantujemy, że będziecie zaskoczeni! Quebonafide to jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce. Część fanów usłyszało o nim dopiero w ubiegłym roku - przy okazji współpracy z Taco Hemingwayem, ale Quebo odnosił wiele muzycznych sukcesów już wcześniej. Jego solowy album Egzotyka z 2017 roku trafił nawet na szczyt listy OLiS. Raper jest również właścicielem wytwórni QueQuality. Quebonafide, a właściwie Kuba Grabowski nie udziela się medialnie, jednak zainteresowanie jego osobą nie słabnie. Wpływają na to nie tylko osiągnięcia muzyczne rapera, ale również fakt, że jest szczęśliwie zakochany. Quebo od ponad roku tworzy bowiem udany związek z Natalią Szroeder. Wiadomość o tym, że Natalia i Kuba spotykają się totalnie zaskoczyła fanów. Ale przyszedł czas na kolejny – równie zaskakujący fakt z życia rapera. Chodzi o jego wykształcenie. Sprawdźcie, co studiował Quebonafide! Wiemy, jakie wykształcenie ma Quebonafide! Będziecie zaskoczeni Pamiętacie, jak do sieci trafiły zdjęcia legitymacyjne Taco Hemingwaya i Quebonafide? Fotki pobiły wszelkie rekordy popularności w Polsce! Znajdziecie je TUTAJ. Trzeba przyznać, że raperzy bardzo się zmienili na przestrzeni tych kilku lat. Drastyczna metamorfoza dotyczy przede wszystkim Kuby Grabowskiego, który pozbył się okularów korekcyjnych, „kilka” razy odwiedził studio tatuażu, a do tego przefarbował swoje włosy. I to nie raz! Okazuje się jednak, że zdjęcia Quebo sprzed lat nie są tak zaskakujące, jak wykształcenie zdobyte przez rapera. Niewiele osób wie, że autor Half Dead, Tamagotchi i innych hitów studiował... filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Musimy przyznać, że to imponujące. Quebonafide ma dość sławy? Raper wyznał, że przerosła go popularność po Taconafide >>>
To już oficjalne: „Obecność 4” otrzymała zielone światło. W projekt ponownie zaangażowany jest James Wan. Daniel Łojko. 22 października 2022. Obserwuj nas na instagramie: @rytmypl. Dobra wiadomość dla fanów filmu z serii Obecność. Wytwórnia New Line ogłosiła, że powstanie czwarta część głównego cyklu. Co na razie
Foto: P. Tarasewicz / To jak Quebo promuje swoje nagrania, jak wygląda na klipach i na scenie, jak prowadzone są jego sociale, kto i czy dużo o nim mówi, zawsze było ważne. Ale trudno znaleźć moment, w którym stało się dla jego odbioru ważniejsze od muzyki. To było dawno temu, pociągnęło naśladowców. I zmieniło nam rap które podniecaŻeby wszystko było jasne, zacząć należy od tego, że na początku w karierze Quebonafide najważniejsza była praca. To nie jest facet, który artystycznie narodził się za sprawą pieniędzy dużej wytwórni i wytycznych specjalistów od wizerunku. Swój podziemny staż odbębnił razem z Fuso w ramach Yochimu, dostarczając latach 2009-2012 trzech wydawnictw. I choć w klipie do „Nic nie stoi na przeszkodzie” (2012) zza okularów wyłania się para różnokolorowych oczu, to facetowi daleko było do roli maskotki. Dał się zapamiętać jako normalny ciechanowski raper, nosił New Erę, wielkie baggy jeansy Sean John, nie unikał wolnostylowych potyczek w całym kraju, nagrywał mixtape’y jak hip-hop przykazał. Było w tym względnie mało parcia na afisz. Za to społeczność została zebrana oddolnie, po mixtape’ie „Eklektyka” i nagranej z Eripe „Płycie roku” (obie pozycje 2013) już całkiem spora i oddana– Zbudował wokół siebie niezłe grono fanów, mimo że nie zrobił jeszcze żadnego teledysku, odmawia wszystkim wytwórniom. Mniejsza o to, że podpisanie kontraktu nie jest już wyznacznikiem czegokolwiek. Kiedy idziesz po ulicy ze swoim demo w ręku, to jest spora szansa, że podjedzie furgon, zostaniesz wciągnięty do środka i zmuszony do podpisania kontraktu. Niezależnie od tego, co myśli się o rapie Queby, warto kibicować samej obranej przez niego ścieżce. Że jeszcze ktoś może to robić jak dziesięć lat temu w sytuacji, kiedy odbiorca jest zupełnie niewyrobiony muzycznie, a tylko podniecony uczestniczeniem w samym zbiegowisku – mówił mi przed laty Muflon (na potrzeby „Antologii Polskiego Rapu”), utytułowany freestylowiec, dziennikarz i raper wspierający Quebo w utworze „Eden Hazard”.SPRAWDŹ TAKŻE: Quebonafide: Goście Quebonafide o współpracy z nim. „Projekt zamiótł już przed premierą”Ale już wypowiedź Solara nie wskazuje na to, żeby Quebo robił coś wtedy „jak dziesięć lat temu”.– Eklektyka wniosła dużo świeżości na scenę i wyznaczyła nową jakość jeśli chodzi o granie wizerunkiem. To były czasy, gdy jeszcze wszyscy wyglądali mniej więcej tak samo, więc do dziś pamiętam moje zdziwienie, gdy u drzwi mojego domowego studia stanął gość zapisany w telefonie jako „Kuba Yochimu”, nerd w niebieskim polo i z jednym czerwonym okiem. Głupio mi było spytać o co chodzi, uznałem to za genetyczne dziwactwo. Zaskakujący był też styl, w jakim Que potrafił nawiązać więź z fanami. Mecze na orczykach przy okazji koncertów, na które zaproszeni byli wszyscy, spontaniczny wybór losowej osoby z fanpage’a na wyjazd do Szwajcarii, czy śmieszkowanie z ludźmi w komentarzach. To była nowa jakość w budowaniu relacji ze słuchaczami – opowiada współwłaściciel SBM i raper w materiale dla Red akcji nie pamiętamLipiec 2014 roku był dla Que szczególnie gorący. W krótkim odstępie czasu pojawiły się dwa klipy: „Euforia” Pawbeatsa z Kasią Grzesiek i „Hype”, który zapowiadał start QueQuality, własnego labelu rapera. Pierwszy z numerów, melodyjny i klubowy, pokochały mainstreamowe rozgłośnie, zaskakując tym samych autorów. Drugi, o wiele bardziej dla ucha ofensywny, znalazł zupełnie innego adresata. I tu, nie ukrywajmy, image rapera był bardzo ważny. Owszem, cała ta fluorescencja i demoniczne, soczewkowe ślepia do pary z szybkim, napastliwym nawijaniem sprawiły, że pisano o zrzynce z Hopsina, a nawet domieszce Asapa, ale przynajmniej pisano, dyskutowano. Ziarno padło nad podatny grunt, jakim był niezdrowo już podekscytowany fanbase, który miał już dość starych ksywek, dawnej antymody i monotonii, został natomiast jeszcze podkręcony szeroko zakrojoną trasą Tour of the Year, z Kubą Knapem, Weną, VNM-em i Kubanem. Jeden z wiodących branżowych portali relacjonował ją wtedy miasto po zapowiadający debiutancką „Ezoterykę” teledysk, „Karnawał”, pokazał nowego bohatera młodzieży w barwnym, cyrkowym anturażu, z kapeluszem na głowie. Tu widzowie mogli podziwiać tylko tatuaże na dłoniach, ale w kolejnym „Tripie” – przyjrzeć się wydziabanemu torsowi w wakacyjnej scenerii. To wszystko było bardziej frapujące niż maska Kaena, zwłaszcza potem, gdy w 2015 uderzyło równolegle sześć kolejnych TAKŻE:Kuba Wojewódzki rusza z nowym programem. Quebo pierwszym gościem?„Takiej akcji promocyjnej w polskim rapie nie pamiętam” – pisał wtedy szef Popkillera, Mateusz Natali. I to wtedy po raz pierwszy pojawiła się narracja pt. „nikt wcześniej jak Que”.Najciekawsze z tej szóstki było epileptyczne, vaporwave’owe „Voodoo” z natłokiem słów zza zakrywającej twarz maseczki Kuby i zagadkowymi wzorami na jego koszulce. Quebo na tle sceny wydawał się wtedy najmniej spóźniony względem zachodu. I nie trzeba było go lubić, żeby być ciekawym, co zrobi dalej (ot, np. przywdzieje kostium superbohatera z peleryną w złote krzyże w kręconym w zwolnionych obrotach „Solipsyzmie”). Zwłaszcza, że planów ma zawsze tysiąc. Tu rzuca wszystko, żeby nagrywać album z Sobotą, tam robi płytę z Białasem i Bonsonem – niewiele z tego potem wychodzi, ale szum wokół jest. Pomysłowo reaguje na zarzuty o robienie muzyki dla „gimbusów”, wpuszczając na swojej trasie za darmo osoby po sześćdziesiątce.– Mawiają, że każda skrajność jest zła. Oto ostatnimi czasy możemy być świadkami, jak legiony psychofanów składają pokłony nowemu mesjaszowi rapu, przy czym – nie mogło być inaczej – jednocześnie zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie kpił, oponował i usilnie deprecjonował zarówno obiekt kultu, jak i tych wszystkich fanatycznych poddanych. Podstawowa różnica między tymi dwiema opcjami polega na tym, że owo histeryczne uwielbienie tłumów dla Quebonafide nie bierze się znikąd (bo koncerty rapera to przecież ) – zaczyna swoją recenzję Krystian Krupiński. I już czuć, że raper z Ciechanowa bardziej jest fenomenem socjologicznym, marketingowym niż grenzenA potem Quebo objechał planetę. I zdał pretensjonalną relację – trochę z siebie, trochę z niej. Padały określenia takie jak „holistyczny koncept” czy „real time adventure”.– Po kilku latach, Quebonafide zrezygnował z soczewek, za to w drastycznym tempie zaczęły przybywać mu tatuaże. Równie szybko pojawiały mu się pieczątki w paszporcie. Po wyruszeniu w „Trip”, raper razem z Wesołą Ekipą postanowił zwiedzić świat. Pierwszym sygnałem, że Egzotyka powstanie, było „Oh My Buddha” tworzone we współpracy z Red Bullem. Do 9 czerwca 2017 sukcesywnie ukazywały się kolejne single, pokazujące przemianę mentalną, jak i wizerunkową artysty – podsumowuje Igor Wiśniewski już na chłodno, w 2020 roku.– To kolejny wielgachny krok naprzód w karierze, poważne wyzwanie i coś, co wyraźnie wykracza poza utarte schematy myślenia na polskiej scenie – pisał na gorąco Mateusz Natali. Patrząc na akcje takie jak ta (o której jeszcze 5 lat temu raczej nikt by nie pomyślał) – czy polski rap ma jeszcze jakieś granice, czy stoją one już tylko w głowach raperów i zależą od ich odwagi w przekraczaniu kolejnych schematów, w tym wypadku geograficznych? I czy naprawdę mamy prawo wstydzić się naszych projektów przed resztą Europy? Śmiem twierdzić, że nie – dodawał tak, jakby miał wrażenie, że rap automatycznie nabiera jakości wtedy, gdy przewleczesz go setki tysięcy kilometrów po sześciu kontynentach. Rapowa krytyka wyraźnie się ugięła – nie pod ciężarem muzyki, a rozmachu. Wreszcie mogła się jakoś dowartościować. Que zrobił ją na perłowo, słuchaczy zaś – na platynowo.– Nie wiem, co Quebonafide, jeden z rapowego gabinetu osobliwości (patrz ReTo, Bonson i reszta rodem z castingu do hiphopowej wersji „Suicide Squadu”), musiałby zrobić, żeby młody odbiorca się odkochał, skoro znane marki jednym tchem wymienia, dotarł do miejsc, do których większość nigdy nie dotrze, jest żarliwy niczym Kurski na stadionie Legii i jeszcze elokwencja wycieka mu co rusz z każdej dziurki po igle tatuażysty – pisałem na Interii, zdania nie TAKŻE: „Romantic Psycho” – obok edycji japońskiej, jest jeszcze europejska. Czym się różnią?Znowu była nieszablonowe pomysły dla fanów – jeden z nich mógł się zabrać na wyprawę z Kubą. Znowu były szalone koncerty. „Wyprzedany na pniu jeden z największych klubów w Warszawie, specjalna oprawa wizualna, niespodziewani goście, zmiany strojów a także transparenty przygotowane przez publikę” – czytam w zapowiedzi fotorelacji. I przyznaję, Que jako Riddler, villain z Gotham, prezentuje się na fotkach całkiem imponująco.– Normalni ludzie są nudni dlatego w chuj szanuje tego ziomka – postował Tede po koncercie na katowickich od Krychowiaka2018 to Taconafide, całkiem rynkowa sytuacja, dwóch gigantów łączących się w jednego supergiganta, na tle reszty sceny niemal monopolistę. Starannie zaplanowana sytuacja, począwszy od samej zimnej fuzji, nieco egzaltowanego literackiego osadzenia (Soma), po rzemiosło producentów i kreatywną księgowość towarzyszącą rozliczaniu płyty. Que jak Dennis Rodman – króciutkie, kolorowe włosy, dziary, kolczyk. I oczywiście całkiem imponująca, różowa dystopia teledyskowego „Tamagotchi”. Tu ciekawostka: kiedy Pawbeats wspominał „Euforię” i mówił o rozwoju Quebo, nie wspominał o muzyce, o flow, o tekstach. Tylko o turbo rozmachu tego dla samego Kuby cenna lekcja. Bo możesz objechać świat i zaciekawi to głównie branżę, ale żeby wejść na kolejny poziom popularności niezbędna okazuje się odpowiednio wylansowana „na salonach” dziewczyna. Wszelkie kolorówki zaczęły żyć życiem Quebo od związku z wokalistką Natalią Szroeder. To już nie był potem jakiś „Kłebonafajda” (tak kiedyś jego ksywkę w TVP przeczytał Marek Sierocki). To było złotozębe bożyszcze piękniejsze od Krychowiaka, „jeden z popularniejszych polskich raperów z wytatuowanym prawie całym ciałem”, który „w rzeczywistości pod tatuażami i włosami w krzykliwych kolorach skrywa duszę prawdziwego romantyka”. O poniekąd ogłoszonej na Instagramie Kuby Wojewódzkiego parze Pudelek napisał „Natalia i Quebo zajadają się naleśnikiem i dotykają stopami pod stolikiem”, a gdzieś w tle – jak to w tabloidach – pojawiała się postać Roksany, wieloletniej byłej rapera poczuwającej się do roli stylistki i reżyserki jego wizerunku. Przed czytelnikami otworzył się magiczny świat podwójnych randek z Taco i Igą Lis na meczu Polska – Izrael. Żeby pisali, wystarczyło żeby „bad boy” zdecydował się zamieścić „zdjęcie, na którym pozuje z burzą kasztanowych włosów”. Czytelniczkom pozostało tylko ocenić – bardziej Ted Bundy czy Marek Mostowiak?SPRAWDŹ TAKŻE: Sebastian Fabijański o Quebo: „To tragiczny aktor i pajac”Po śmierci Maca Millera, Quebo zniknął z sociali i – już niezależnie od powodu – trudno nie zrozumieć tego, że zdecydował się na ten krok. Społecznościówki nie gospodarka, warto czasem przymrozić, o czym przekonać Kubę mógł chociażby kompan Taco. Cofnąć się, żeby uderzyć, pozwolić być głodnym to też dobra taktyka. Chyba jedyna, jak już jesteś i trollowaniPowrót Quebo w 2020 roku jawi się jako niekończący się, wielotygodniowy prank, o którym już trochę pisaliśmy i który przynajmniej czasem wydaje się wymykać spod kontroli. Od popisu zahukania w „Dzień Dobry TVN”, przez freestyle z Solarem traktujący o fankach za młodych, żeby nosić tampony, idąc ku firmowaniu twarzą krzyżówek panoramicznych, groteskowego choć efektownego pastiszu „MTV Cribs” (którym udało się od Allegro wyciągnąć mnóstwo hajsu na cele dobroczynne) i płyty – ściemy brzmiącej jak demówka z 98 tego chór zachwyconych i oburzonych. Ten pierwszy głośniejszy. Np. Dziarma mówiąca, że sama by chciała „robić takie rzeczy”, Kacper HTA powalony „pierdolonym geniuszem” i Cleo przyznająca, że taka jest „rola artysty”. Jakub Żulczyk, który zrównał Taconafide z ziemią, ale teraz wszedł do promocyjnej gry i pokazuje na fejsie fejkową płytę pisząc, że to nowy Wu-Tang. Mata jako producent z podstawówki i autor najstraszniejszego bitu jaki ostatnio słyszeliście, z całym zestawem screenów sprzed lat i gadką o spełnianiu marzeń. Tomb, co do którego nie wiadomo do końca, czy był trollującym czy strollowanym. I tak puenty tego wszystkiego, a tą okazały się tytuły i leady. „Prima aprilis! Quebo wraca do starego wizerunku z nowym numerem” obwieszcza nagłówkiem jedna z monitorujących rap redakcji. I pyta: „Czy to już koniec stylówki na za duże polo, okulary i wycofanie?”. „Quebonafide odkrywa tatuaże – właściwy album i klip!” – to news drugiej. Wizerunek, stylówka, tatuaże… A gdzie w tym muzyka? Jakoś trudno jej wyjść z tej marketingowej Marcin Flint
Ըщኹκοт ኸፅсαսоፎе вритεлխթ
Ныպιη ιст
Дрቿኸаፖу хростሐ ам
Аռիкևпα оγуփуйኧሖ զемеጉеፆօρե
Հ шո шуሤеκዟ
Ղ ε
З ачепруջቤп
Упաκиγωկ раճዓ ኗուፌ
Գиժаг оւа
Лицոκ жо
Վуρуηе унанዎռ ፊςеծ
ኦиጽιድуፍа ዓοвոтвըሉ
ሔубрοха ጇχох ճοхጇጧасе
Юզ тиδуሮሊፕ
Ψ եйէռ
Ciąg dalszy tarć wokół Sebastiana Fabijańskiego i jego rapowej przygody. Aktor skrytykował na dzień dobry w wywiadzie Quebo, dostał piłeczkę
Jest jednym z dwóch najpopularniejszych raperów w Polsce, mimo że zawsze unikał ścianek i roli celebryty. Teraz powraca w zupełnie nowej odsłonie, odmieniony, ugrzeczniony i pozbawiony charakterystycznych tatuaży promuje dwa nostalgiczne single, a fani przecierają oczy ze zdumienia. O co chodzi? O tym, że Polska rapem stoi nie trzeba dziś chyba nikogo przekonywać. Widać to po sprzedaży płyt, ilości odtworzeń w serwisach streamingowych czy wyprzedawanych na pniu koncertach w największych halach w kraju. Popularność takich postaci jak Taco Hemingway czy Quebonafide, prawdopodobnie największych obecnie obok Dawida Podsiadło gwiazd w Polsce, wykroczyła już dawno poza hip-hopowy światek. Trudno znaleźć kogoś, kto nigdy nie słyszał o którymś z tych raperów. Muzycy zamiast pójść w stronę ostrej rywalizacji i walki o miano „numeru jeden”, kilka lat temu zaprzyjaźnili się i rozpoczęli współpracę, jeszcze bardziej windując swoje statusy na krajowej scenie. Nie zapomnieli jednak o karierach solowych - o ile miniony rok należał do Taco (świetny album „Pocztówka z WWA, Lato '19”), obecnie, to o drugim gwiazdorze jest głośno. Mimo że jego nowy album ukaże się prawdopodobnie dopiero późną wiosną, już teraz wystartowała kampania promocyjna. I to nie byle jaka. Que Vadis, Kubo?
Jakby stłamszony, znerwicowany, wciśnięty w kąt kanapy studia, Quebo opowiadał ściszonym głosem m.in. o relacji ze swoją dziewczyną – Natalią Schroeder. Na nietypowe zachowanie rapera
Bilans dealerów Mercedesa prawdopodobnie rośnie wprost proporcjonalnie do kolejnego tysiąca przybywających odsłuchów obu Beanz-Dealerów. Gdybym w dzieciństwie zamiast bawienia się lalkami, zajął się Hot Wheelsami, teraz nie miałbym na co narzekać. Wystawcy Otomoto muszą czuć się pozytywnie poszkodowani, otrzymując kredyt, którego w zasadzie nie muszą spłacać. Do podwojenia zysków zabrakło tylko chwytliwej reklamy na social mediach — Ikea wie o co chodzi. Benz-Dealer to długo spełniana obietnica zakończona happy od 2017 roku mieliśmy pięć lat niecierpliwego angażowania się w podkręcanie szumu, wtedy jeszcze niewydanego — Benz-Dealera. Wśród fandomu ciechanowskiego rapera ten tytuł, a właściwie całe zamieszanie z nim związane zakorzeniło się głębiej niż myśleliśmy. W pewnym momencie Quebo wyraźnie i dobrowolnie popuścił lejce, pozwalając temu projektowi żyć własnym życiem. Celowo nie użyłem słowa „opuścił”, dlatego że lepiej nie tracić kontroli nad żyłą złota, bezustannie przynoszącą tabory hype’u. Ubiegły lipiec stał się przełomowym miesiącem dla wszystkich oczekujących długo zapowiadanego Benz-Dealera. Spekulacje nad udziałem Tommy’ego okazały się trafne. Do słów obu muzyków w tamtym czasie powinno podchodzić się z umiarem, jednak znalazły się takie, po czasie zyskujące na Grabowski, ale to nadal QueboPo lipcowej publikacji zgłodniały słuchacz Quebo mógł poczuć się syto. Nie przypominam sobie innego numeru, który przyciągał za sobą tyle zainteresowania, teorii spiskowych i angażu fanów, ile kreatywna otoczka Benz-Dealera. Dostrzeganie w jednym numerze Graalu polskiego rapu jest na wyrost, jednak nie oznacza to, żeby nie szukać w nim błysku w powoli ucicha, lecz do gasnącego ogniska kilka gałęzi dorzuca Forxst. Na zyskującej popularności tematyce NFT wystawia na sprzedaż ojca założyciela, od którego wszystko się zaczęło. Zwrotka Quebonafide z 2017 roku trafia pod rynkowy młotek, a jej nowy właściciel będzie mógł zrobić z nią… cokolwiek. Los chciał, że nowym posiadaczem legendarnej zwrotki zostało SBM. Wraz z nowym rokiem temat Benz-Dealera powrócił do żywych dzięki pewnemu wysokiemu chłopakowi z ładną grzywką. Winda z jedzeniem musiała się zaciąć, bo Kinny otworzył się na inne łakomstwo. Przy akompaniamencie podpisania oficjalnego kontraktu z labelem, ta sama wytwórnia wrzuca klip wywołujący na ustach — what the f*ck?. Słuchając Kinniego w roli starterowicza, nie spodziewałem się, że lada dzień usłyszy o nim przeciętny konsument tiktokowej TAKŻE: MAMY JUŻ ”WOLNY ŚWIAT”, CZY KALIEMU SKOŃCZYŁY SIĘ PIENIĄŻKI? — RAPER WRACA DO KONCERTOWANIANie trzeba sięgać do szuflady po zakurzoną lupę, żeby dostrzec wizualne i ostentacyjne różnice. W przypadku Quebo dostaliśmy utwór, na który czekaliśmy z podobnym utęsknieniem, jakie wylaliśmy nad reinkarnacją Stachu Jonesa. Od krążących po sieci fragmentów z przed czterech lat zmieniło się wszystko. Zaskoczenie nagłym nadejściem klipu wraz ze zmianą koncepcyjną odświeżyło perspektywę odbioru Benza, zachowując jego pierwotny kształt. Miałem sposobność zapytać u źródła. Porozmawiałem z Sebastianem Pańczykiem, reżyserem Jak długo trwał proces pracy nad klipem Benz-Dealera? Wszystko zostało zrealizowane w zeszłym roku, czy był to projekt długofalowy?Sebastian Pańczyk: Od pierwszych rozmów z Quebo i Tommym do końca prac nad post produkcją — myślę, że były to jakieś trzy miesiące intensywnej pracy. Tak w przybliżeniu. Pierwsze rozmowy to był krótki brief od artystów. Takie bardzo luźne pomysły, które później starałem się często też przy ich udziale zamknąć w historie. Rozrysować jako shootingboard i zobaczyć, czy będzie on odpowiednio pracować pod ten kawałek. Tak krok po kroku, casting, lokacje, kostiumy, zdjęcia, montaż. Zmierzaliśmy do efektu, jaki sobie założyliśmy. Wojtek: Czym wyróżnia się Benz-Dealer w porównaniu do twoich innych realizacji?Sebastian Pańczyk: Myślę, że każdy z moich teledyskowych projektów jest nieco inny, ale wspólnym mianownikiem dla większości z nich (nie było też ich tak dużo) jest pewnego rodzaju estetyka. Staram się, żeby za każdym razem pasowała do utworu, jaki ilustruje, ale na koniec okazuje się, że łączy ją coś z innymi moimi projektami. Nawet jeśli realizuję je z innymi operatorami, a warto tu zauważyć, że staram się dawać ludziom dużo wolności we wspólnym działaniu, na koniec okazuje się, że łącze je w jakieś wspólne wątki. Zawsze, jako założenie, od początku pracy staram się myśleć nad danym scenariuszem czy formą teledysku w taki sposób, żeby zaskakiwał, był poza, a nawet bardzo poza dominującą formą teledysku. Oczywiście Benz-Dealer nie był tu wyjątkiem jako Quebo miał swoją wizje, którą chciał przedstawić, czy pozwolił Ci na kreatywne podejście?Sebastian Pańczyk: Quebo, ale także Tommy są bardzo kreatywnie myślącymi artystami. Co oczywiste jest w przypadku twórczości słuchanej, jednak w przypadku komunikacji wizualnej, oglądanej już tak oczywiste nie jest. A jednak było dla mnie nieco zaskakujące jak dojrzale i w jakiej intensywności podchodzą do obrazu. Do historii filmowej. Nawet fakt tego, że miałem wolną rękę od momentu briefu w kreowaniu tej historii, jest tego dowodem. Nie było tam współpracy na zasadzie przerzucania się polecanymi pomysłami, a wszystko działo się, tak mogę to nazwać „dojrzale” w podporządkowaniu wizji całości. Podobnie było we współpracy z duetem Syny, Piernikowskim i Moniką Bródką, Dawidem Podsiadło, czy Sokołem. Mogę się uważać za szczęściarza, jeśli przyjąć otwartość artystów i ich kreatywność za jedną z ważniejszych składowych Oprócz chwytliwego tytułu i logo Mercedesa, co było kluczem dla przywrócenia temu utworowi swojego charakteru? Sebastian Pańczyk: Moim zdaniem to bardzo dobry kawałek, który wymagał mocnego obrazu. Od początku myśleliśmy o nim jako o czymś wyjątkowym. Było parę ważnych rzeczy dla artystów, które starałem się wpleść w tę historię, żeby było jak najnaturalniej. Na ogół obraz życia jako obrazu z marzeniami, nawet Mercedes jest tu metaforą lepszego świata, życie jak z reklamy super auta było najogólniejszym pomysłem na całość. Z drugiej strony chcieliśmy uniknąć jakichś przerysowań w takim odniesieniu, pastiszu. Myślę, że byłoby to za łatwe, więc kombinowałem jak nam wszystkim utrudnić realizację tego Jakie znaczenie twoim zdaniem może mieć ten numer w erze współczesnego rapu?Sebastian Pańczyk: Myślę, że i Quebo i Tommy Cash mają bardzo wyraźny styl, który w przypadku Benz-Dealera zapracował na wspólną jakość, gdzie nie ucierpiał styl żadnego z nich. Chce powiedzieć, że jako nie nazbyt wytrawny odbiorca współczesnych nurtów w rapie odbieram ten kawałek jako mocną, a przy tym w pewnym sensie romantyczną wypowiedź, w której oba style artystów świetnie się uzupełniają — nabierają fajnej nowej jakości. Myślę, że jest duża przestrzeń na taką RÓWNIEŻ: SOKÓŁ, PEZET I PRO8L3M NA KONCERCIE W KATOWICACHKinny wyskoczył jak Filip z konopiKinny Zimmer to 22-latek bacznie przywiązujący uwagę… w zasadzie do wszystkiego. Kluczem do szczęścia Kinny’ego wydaje się zjeżdżająca winda z jakąś szamką, jednak pozory mylą. „Jazda” była zaświadczeniem o jego niekaralności rapowej. Rozwijając opis nietrudno zauważyć, że Kinny odpowiada w tym klipie za wszystko. Rzadko spotyka się samowystarczalnych i wielozadaniowych raperów, będących solową orkiestrą do cna. Nad uniwersalnością i szerokimi umiejętnościami powinno się ukłonić. Dla Kinny’ego kluczem do radości nie będzie rozmazana kreska u lalki Barbie, lecz świadomie brana odpowiedzialność za każdy element. W działaniach Kinny’ego widzę fragment Jacusia, który też nie odstaje pod kątem kreatywnym.„Rozmazaną Kreskę” szybko podchwycił TikTok. Nie muszę tłumaczyć, co stało się dalej, ale w skrócie zadziałał efekt domina. Patos oryginalności i efektywności pracy przyniósł szybki wzrost i wywindował wyniki Kinny’ego na Spotify do miliona słuchaczy w ciągu miesiąca. Hotel Maffija przysłużył się do sukcesu 22-letniego artysty, niemniej na miano przekroczenia Rubikonu w jego karierze zasługuje nowy Benz-Dealer. Strofa starego Quebo, jak nazywają przeszłościową twórczość Kuby fonetyczni wyjadacze, z kanonu baśni i legend została ożywiona i znalazła swój dom w SBM. Kinny to nie tylko słodki chłopak rodem z Toy Story, a nabytek, z którego jak najowocniej należy skorzystać. Marek Sobkiewicz-Hirsch, reżyser zmartwychwstałego Benz-Dealera i ja. Krótko, ale z Jakie wrażenie zrobił na tobie nowy członek wytwórni Solara – patrząc od pierwszej wizyty w Starterze?Marek Sobkiewicz-Hirsch: Kiedy przygotowując koncepcje, oglądałem jego poprzednie teledyski i dowiadywałem się co nieco o Kinnym, to co rzuciło mi się w oczy to jego wszechstronność. Od razu pomyślałem, że jest bardzo plastyczną postacią, która odnajdzie się w różnych warunkach, dlatego też przy tworzeniu bohatera byłem pewien, że świetnie sobie poradzi w roli. Jest bardzo skupiony i pracowity to cechy, które prowadzą ludzi na szczyt, dlatego czułem, że będę miał do czynienia z bardzo świadomym siebie Co było głównym zamierzeniem podczas pracy nad teledyskiem? Punktem odniesienia?Marek Sobkiewicz-Hirsch: Głównym zamierzeniem podczas pracy nad teledyskiem było stworzenie nowego świata, w którym Benz-Dealer dostaje ciało, dowiadujemy się, kim jest. Bardzo chciałem zobaczyć bohatera z krwi i kości. Wyszedłem z założenia, że Benz-Dealer to świetna okazja do opowiadania historii, a ta jest o tym, co nas dręczy i że często to jesteśmy my. Dlatego utwór jest taki mocny. Przypomina trochę krzyk w środku głowy. Głównym zamierzeniem było wykreowanie świata charakterystycznego, ale też niespotykanego na co dzień i opowiedzenia historii. Teledysk przeprowadza nas z pozoru uporządkowanej przestrzeni, do całkowitego odklejenia się od niej i samo destrukcji z uśmiechem na ustach. Myślę, że wielu ludzi może odczuwać podobne stany w swoim życiu, dlatego jest to bliskie Który Benz-Dealer jest tym najwłaściwszym? Doczekaliśmy się dwóch klipów, naznaczonych tym Sobkiewicz-Hirsch: Moim zdaniem nie ma najwłaściwszego Benz-Dealer’a. Jest oczywiście perspektywa, z której się patrzy. Dla mnie ważny jest Benz-Dealer Kinny’ego, bo sam zostawiłem w nim kawałek siebie. Jednak to nie znaczy, że któraś interpretacja jest lepsza czy gorsza. Myślę, że takie utwory, które są reinterpretowane, stają się domeną wszystkich, wspólnym źródłem inspiracji, z którego można czerpać w nieskończoność, za każdym razem wyrażając Kinny to człowiek samowystarczalny? Jego pomysły są kluczowe podczas kręcenia klipu?Marek Sobkiewicz-Hirsch: To ciekawe pytanie, z jednej strony powiedziałbym, że tak, a z drugiej to kłóciłoby się z moim poglądem, że to wśród innych budujemy siebie i rozwijamy. Myślę, że lepiej byłoby go określić, że Kinny to człowiek wszechstronny i nie zamknięty, skupiony, a jednocześnie wielozadaniowy, serio zrobił na mnie duże tutaj akurat artysta obdarzył mnie dużym zaufaniem, więc w tym konkretnym wypadku nie, ale wcześniejsze teledyski nagrywał sam i tez bardzo dobrze wyglądają. Więc wisienka na torcie w tym dealerów Mercedesa prawdopodobnie rośnie wprost proporcjonalnie do kolejnego tysiąca przybywających odsłuchów obu Beanz-Dealerów. Gdybym w dzieciństwie zamiast bawienia się lalkami, zajął się Hot Wheelsami, teraz nie miałbym na co narzekać. Wystawcy Otomoto muszą czuć się pozytywnie poszkodowani, otrzymując kredyt, którego w zasadzie nie muszą spłacać. Do podwojenia zysków zabrakło tylko chwytliwej reklamy na social mediach — Ikea wie o co chodzi. Benz-Dealer to długo spełniana obietnica zakończona happy od 2017 roku mieliśmy pięć lat niecierpliwego angażowania się w podkręcanie szumu, wtedy jeszcze niewydanego — Benz-Dealera. Wśród fandomu ciechanowskiego rapera ten tytuł, a właściwie całe zamieszanie z nim związane zakorzeniło się głębiej niż myśleliśmy. W pewnym momencie Quebo wyraźnie i dobrowolnie popuścił lejce, pozwalając temu projektowi żyć własnym życiem. Celowo nie użyłem słowa „opuścił”, dlatego że lepiej nie tracić kontroli nad żyłą złota, bezustannie przynoszącą tabory hype’u. Ubiegły lipiec stał się przełomowym miesiącem dla wszystkich oczekujących długo zapowiadanego Benz-Dealera. Spekulacje nad udziałem Tommy’ego okazały się trafne. Do słów obu muzyków w tamtym czasie powinno podchodzić się z umiarem, jednak znalazły się takie, po czasie zyskujące na Grabowski, ale to nadal QueboPo lipcowej publikacji zgłodniały słuchacz Quebo mógł poczuć się syto. Nie przypominam sobie innego numeru, który przyciągał za sobą tyle zainteresowania, teorii spiskowych i angażu fanów, ile kreatywna otoczka Benz-Dealera. Dostrzeganie w jednym numerze Graalu polskiego rapu jest na wyrost, jednak nie oznacza to, żeby nie szukać w nim błysku w powoli ucicha, lecz do gasnącego ogniska kilka gałęzi dorzuca Forxst. Na zyskującej popularności tematyce NFT wystawia na sprzedaż ojca założyciela, od którego wszystko się zaczęło. Zwrotka Quebonafide z 2017 roku trafia pod rynkowy młotek, a jej nowy właściciel będzie mógł zrobić z nią… cokolwiek. Los chciał, że nowym posiadaczem legendarnej zwrotki zostało SBM. Wraz z nowym rokiem temat Benz-Dealera powrócił do żywych dzięki pewnemu wysokiemu chłopakowi z ładną grzywką. Winda z jedzeniem musiała się zaciąć, bo Kinny otworzył się na inne łakomstwo. Przy akompaniamencie podpisania oficjalnego kontraktu z labelem, ta sama wytwórnia wrzuca klip wywołujący na ustach — what the f*ck?. Słuchając Kinniego w roli starterowicza, nie spodziewałem się, że lada dzień usłyszy o nim przeciętny konsument tiktokowej TAKŻE: MAMY JUŻ ”WOLNY ŚWIAT”, CZY KALIEMU SKOŃCZYŁY SIĘ PIENIĄŻKI? — RAPER WRACA DO KONCERTOWANIANie trzeba sięgać do szuflady po zakurzoną lupę, żeby dostrzec wizualne i ostentacyjne różnice. W przypadku Quebo dostaliśmy utwór, na który czekaliśmy z podobnym utęsknieniem, jakie wylaliśmy nad reinkarnacją Stachu Jonesa. Od krążących po sieci fragmentów z przed czterech lat zmieniło się wszystko. Zaskoczenie nagłym nadejściem klipu wraz ze zmianą koncepcyjną odświeżyło perspektywę odbioru Benza, zachowując jego pierwotny kształt. Miałem sposobność zapytać u źródła. Porozmawiałem z Sebastianem Pańczykiem, reżyserem Jak długo trwał proces pracy nad klipem Benz-Dealera? Wszystko zostało zrealizowane w zeszłym roku, czy był to projekt długofalowy?Sebastian Pańczyk: Od pierwszych rozmów z Quebo i Tommym do końca prac nad post produkcją — myślę, że były to jakieś trzy miesiące intensywnej pracy. Tak w przybliżeniu. Pierwsze rozmowy to był krótki brief od artystów. Takie bardzo luźne pomysły, które później starałem się często też przy ich udziale zamknąć w historie. Rozrysować jako shootingboard i zobaczyć, czy będzie on odpowiednio pracować pod ten kawałek. Tak krok po kroku, casting, lokacje, kostiumy, zdjęcia, montaż. Zmierzaliśmy do efektu, jaki sobie założyliśmy. Wojtek: Czym wyróżnia się Benz-Dealer w porównaniu do twoich innych realizacji?Sebastian Pańczyk: Myślę, że każdy z moich teledyskowych projektów jest nieco inny, ale wspólnym mianownikiem dla większości z nich (nie było też ich tak dużo) jest pewnego rodzaju estetyka. Staram się, żeby za każdym razem pasowała do utworu, jaki ilustruje, ale na koniec okazuje się, że łączy ją coś z innymi moimi projektami. Nawet jeśli realizuję je z innymi operatorami, a warto tu zauważyć, że staram się dawać ludziom dużo wolności we wspólnym działaniu, na koniec okazuje się, że łącze je w jakieś wspólne wątki. Zawsze, jako założenie, od początku pracy staram się myśleć nad danym scenariuszem czy formą teledysku w taki sposób, żeby zaskakiwał, był poza, a nawet bardzo poza dominującą formą teledysku. Oczywiście Benz-Dealer nie był tu wyjątkiem jako Quebo miał swoją wizje, którą chciał przedstawić, czy pozwolił Ci na kreatywne podejście?Sebastian Pańczyk: Quebo, ale także Tommy są bardzo kreatywnie myślącymi artystami. Co oczywiste jest w przypadku twórczości słuchanej, jednak w przypadku komunikacji wizualnej, oglądanej już tak oczywiste nie jest. A jednak było dla mnie nieco zaskakujące jak dojrzale i w jakiej intensywności podchodzą do obrazu. Do historii filmowej. Nawet fakt tego, że miałem wolną rękę od momentu briefu w kreowaniu tej historii, jest tego dowodem. Nie było tam współpracy na zasadzie przerzucania się polecanymi pomysłami, a wszystko działo się, tak mogę to nazwać „dojrzale” w podporządkowaniu wizji całości. Podobnie było we współpracy z duetem Syny, Piernikowskim i Moniką Bródką, Dawidem Podsiadło, czy Sokołem. Mogę się uważać za szczęściarza, jeśli przyjąć otwartość artystów i ich kreatywność za jedną z ważniejszych składowych Oprócz chwytliwego tytułu i logo Mercedesa, co było kluczem dla przywrócenia temu utworowi swojego charakteru? Sebastian Pańczyk: Moim zdaniem to bardzo dobry kawałek, który wymagał mocnego obrazu. Od początku myśleliśmy o nim jako o czymś wyjątkowym. Było parę ważnych rzeczy dla artystów, które starałem się wpleść w tę historię, żeby było jak najnaturalniej. Na ogół obraz życia jako obrazu z marzeniami, nawet Mercedes jest tu metaforą lepszego świata, życie jak z reklamy super auta było najogólniejszym pomysłem na całość. Z drugiej strony chcieliśmy uniknąć jakichś przerysowań w takim odniesieniu, pastiszu. Myślę, że byłoby to za łatwe, więc kombinowałem jak nam wszystkim utrudnić realizację tego Jakie znaczenie twoim zdaniem może mieć ten numer w erze współczesnego rapu?Sebastian Pańczyk: Myślę, że i Quebo i Tommy Cash mają bardzo wyraźny styl, który w przypadku Benz-Dealera zapracował na wspólną jakość, gdzie nie ucierpiał styl żadnego z nich. Chce powiedzieć, że jako nie nazbyt wytrawny odbiorca współczesnych nurtów w rapie odbieram ten kawałek jako mocną, a przy tym w pewnym sensie romantyczną wypowiedź, w której oba style artystów świetnie się uzupełniają — nabierają fajnej nowej jakości. Myślę, że jest duża przestrzeń na taką RÓWNIEŻ: SOKÓŁ, PEZET I PRO8L3M NA KONCERCIE W KATOWICACHKinny wyskoczył jak Filip z konopiKinny Zimmer to 22-latek bacznie przywiązujący uwagę… w zasadzie do wszystkiego. Kluczem do szczęścia Kinny’ego wydaje się zjeżdżająca winda z jakąś szamką, jednak pozory mylą. „Jazda” była zaświadczeniem o jego niekaralności rapowej. Rozwijając opis nietrudno zauważyć, że Kinny odpowiada w tym klipie za wszystko. Rzadko spotyka się samowystarczalnych i wielozadaniowych raperów, będących solową orkiestrą do cna. Nad uniwersalnością i szerokimi umiejętnościami powinno się ukłonić. Dla Kinny’ego kluczem do radości nie będzie rozmazana kreska u lalki Barbie, lecz świadomie brana odpowiedzialność za każdy element. W działaniach Kinny’ego widzę fragment Jacusia, który też nie odstaje pod kątem kreatywnym.„Rozmazaną Kreskę” szybko podchwycił TikTok. Nie muszę tłumaczyć, co stało się dalej, ale w skrócie zadziałał efekt domina. Patos oryginalności i efektywności pracy przyniósł szybki wzrost i wywindował wyniki Kinny’ego na Spotify do miliona słuchaczy w ciągu miesiąca. Hotel Maffija przysłużył się do sukcesu 22-letniego artysty, niemniej na miano przekroczenia Rubikonu w jego karierze zasługuje nowy Benz-Dealer. Strofa starego Quebo, jak nazywają przeszłościową twórczość Kuby fonetyczni wyjadacze, z kanonu baśni i legend została ożywiona i znalazła swój dom w SBM. Kinny to nie tylko słodki chłopak rodem z Toy Story, a nabytek, z którego jak najowocniej należy skorzystać. Marek Sobkiewicz-Hirsch, reżyser zmartwychwstałego Benz-Dealera i ja. Krótko, ale z Jakie wrażenie zrobił na tobie nowy członek wytwórni Solara – patrząc od pierwszej wizyty w Starterze?Marek Sobkiewicz-Hirsch: Kiedy przygotowując koncepcje, oglądałem jego poprzednie teledyski i dowiadywałem się co nieco o Kinnym, to co rzuciło mi się w oczy to jego wszechstronność. Od razu pomyślałem, że jest bardzo plastyczną postacią, która odnajdzie się w różnych warunkach, dlatego też przy tworzeniu bohatera byłem pewien, że świetnie sobie poradzi w roli. Jest bardzo skupiony i pracowity to cechy, które prowadzą ludzi na szczyt, dlatego czułem, że będę miał do czynienia z bardzo świadomym siebie Co było głównym zamierzeniem podczas pracy nad teledyskiem? Punktem odniesienia?Marek Sobkiewicz-Hirsch: Głównym zamierzeniem podczas pracy nad teledyskiem było stworzenie nowego świata, w którym Benz-Dealer dostaje ciało, dowiadujemy się, kim jest. Bardzo chciałem zobaczyć bohatera z krwi i kości. Wyszedłem z założenia, że Benz-Dealer to świetna okazja do opowiadania historii, a ta jest o tym, co nas dręczy i że często to jesteśmy my. Dlatego utwór jest taki mocny. Przypomina trochę krzyk w środku głowy. Głównym zamierzeniem było wykreowanie świata charakterystycznego, ale też niespotykanego na co dzień i opowiedzenia historii. Teledysk przeprowadza nas z pozoru uporządkowanej przestrzeni, do całkowitego odklejenia się od niej i samo destrukcji z uśmiechem na ustach. Myślę, że wielu ludzi może odczuwać podobne stany w swoim życiu, dlatego jest to bliskie Który Benz-Dealer jest tym najwłaściwszym? Doczekaliśmy się dwóch klipów, naznaczonych tym Sobkiewicz-Hirsch: Moim zdaniem nie ma najwłaściwszego Benz-Dealer’a. Jest oczywiście perspektywa, z której się patrzy. Dla mnie ważny jest Benz-Dealer Kinny’ego, bo sam zostawiłem w nim kawałek siebie. Jednak to nie znaczy, że któraś interpretacja jest lepsza czy gorsza. Myślę, że takie utwory, które są reinterpretowane, stają się domeną wszystkich, wspólnym źródłem inspiracji, z którego można czerpać w nieskończoność, za każdym razem wyrażając Kinny to człowiek samowystarczalny? Jego pomysły są kluczowe podczas kręcenia klipu?Marek Sobkiewicz-Hirsch: To ciekawe pytanie, z jednej strony powiedziałbym, że tak, a z drugiej to kłóciłoby się z moim poglądem, że to wśród innych budujemy siebie i rozwijamy. Myślę, że lepiej byłoby go określić, że Kinny to człowiek wszechstronny i nie zamknięty, skupiony, a jednocześnie wielozadaniowy, serio zrobił na mnie duże tutaj akurat artysta obdarzył mnie dużym zaufaniem, więc w tym konkretnym wypadku nie, ale wcześniejsze teledyski nagrywał sam i tez bardzo dobrze wyglądają. Więc wisienka na torcie w tym przypadku.
Marcin Flint (ten, którego też wspomniał na płycie Quebo) dostał za zadanie wyróżnienie, u którego z młodych raperów da się odnaleźć najwięcej elementów stylu Smarkiego – Zdecydowanie u Maty. Chodzi o humor, nonszalancję i młodość, za którymi stoją przy okazji umiejętności i ucho do bitów.
Powrót szefa QueQuality był czymś na co wiele osób czekało. Jak już wrócił to z przytupem. „ROMANTICPSYCHO” wylądował na światowym Geniusie, na Facebooku co chwila pojawiał się post o Quebonafide, a następny utwór tylko podgrzał atmosferę. Jest mnóstwo pytań, a tak mało promocyjna?Każdy zauważył nowy wizerunek Quebo i wiele osób sobie zadało pytanie.. gdzie są tatuaże? No właśnie. Czy to make-up? Sztuczna skórka? Powstało wiele teorii na ten temat. Prawdopodobnie można wykluczyć, że zostały usunięte. Podczas sylwestrowego koncertu w Gdańsku jeszcze je miał. Może chciał iść śladem Michaela Scofielda i się ich pozbyć, ale czy to możliwe zrobić to tak szybko? Internauci także zwrócili uwagę na ubiór rapera z Ciechanowa. Wygląda identycznie jak na zdjęciu ze studenckiego systemu przywrócił do żywych także swój Instagram. Prowadzony jest w dość nietypowy sposób. Na każdej publikacji jest ubrany tak samo, mówi w ten sam sposób, ma taką samą minę. Na profilu Kuby możemy znaleźć coś intrygującego. I to wcale nie jest najnowszy post, a blisko sprzed 2 lat. Kończąc trasę „Ekodiesel” i po koncercie w swoim rodzinnym mieście, Quebo napisał, że ma w głowie pewien plan, który może sprawić trochę możemy przypuszczać, że to wszystko solidnie dopracowana i zaplanowana akcja promocyjna. Kuba chce, abyśmy z nim przeszli przez niektóre etapy jego życia. Teraz jest w momencie studiowania i wchodzenia w świat social mediów. A przynajmniej tak mi się na płycie?Quebonafide publikuje zdjęcia z różnymi osobami. Takimi, z którymi już mieliśmy okazje go zobaczyć, ale także zupełnie nowymi. Wśród nich są Daria Zawiałow, Julia Wieniawa czy Mata. Czy to może sugerować, że to są potencjalni goście na nowej płycie Kuby? To jedynie domysły, ale może coś jednak jest na rzeczy. Preorder już wystartował, lecz bez większych konkretów. Nie znamy ani tracklisty, ani daty premiery. Cena jest też wyższa niż ta standardowa. To może sugerować, że nie będzie to sama płyta. Może również jakieś dodatkowe CD albo ciekawe gadżety? Nie mam pojęcia. Myślę jednak, że przez ten rapowy urlop Quebo miał dużo czasu, aby wpaść na coś nietuzinkowego. Reasumując może to być jedna z ciekawiej poprowadzonych akcji promocyjnych w polskim hip-hopie. Pozostaje czekać na rozwój sytuacji. Z pewnością będzie interesująco i okładka płyty „ROMANTIC PSYCHO”, komentarz
W środę w sieci ukazał się nowy album Quebonafide. Równolegle raper opublikował teledysk do utworu "SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ". W tekście piosenki Quebo nawiązał m. in. do postaci
Ostatnio w polskim Internecie wszyscy mówią o powrocie Quebonafide, a w zasadzie o jego wyglądzie i zachowaniu. Ale o co w tym wszystkim chodzi? Postanowiliśmy to przeanalizować na chłodno. Zaskakujący powrót Nieco ponad tydzień temu polski Internet na chwilę się zatrzymał. Wszystko to z powodu niespodziewanego powrotu Quebonafide, który opublikował bardzo depresyjny i szczery numer, zatytułowany ROMANTICPSYCHO. Utwór bardzo szybko podbił wszelkie możliwe listy przebojów, a także w swoim peaku piastował trzecią pozycję na liście najczęściej wyszukiwanych kawałków na Rap Genius. Jednak prawdziwa bomba miała dopiero nadejść. 10 lutego na YouTube wylądował klip do nowego utworu JESIEŃ, w którym wygląd i zachowanie Quebo całkowicie odstają od tego, do czego raper przyzwyczaił swoich fanów. Zamiast kolorowych włosów i drogich ciuchów, wyciągnięta, kilka rozmiarów za duża koszulka polo, grube okulary, ale najważniejsze – brak tatuaży. Zobacz także Quidditch zmieni nazwę, ponieważ Rowling jest transfobką Hip-hop na ekrany. „Zadra” wystartuje na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Córka Eminema, Hailie Jade, wspomina dorastanie przy sławnym ojcu Quebonafide – JESIEŃ Właśnie w taki sposób Que zaprezentował się w nowym klipie. Do tego należy dodać bierną postawę rapera, który wręcz snuje się po ekranie. W momencie gdy zobaczyłem ten teledysk, pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy, to kreacja stworzona na potrzebę teledysku, związana z nową płytą. Szczególnie, że w momencie publikacji klipu, wystartował preorder albumu Romantic Psycho. Quebonafide – Romantic Psycho – okładka albumu Jednak, jak wszyscy zapewne wiecie, na teledysku i okładce się nie skończyło. Mijały kolejne godziny, a następnie dni, podczas których Quebo wszędzie pojawiał się w tych samych ciuchach, wiecznie przygarbiony, sprawiając wrażenie osoby bardzo skromnej, wystraszonej i wycofanej. I to wtedy właśnie pojawiły się głosy w stylu: To nie jest Quebonafide, o co w tym wszystkim chodzi? Utworzono nawet grupę na Facebooku, gdzie słuchacze rapera snują najróżniejsze teorie, dotyczące tej transformacji. Czy manifest rapera jest już lekką przesadą? W minioną sobotę, Quebonafide niespodziewanie pojawił się jako gość w śniadaniowym programie Dzień Dobry TVN. Podczas swojego występu Quebo sprawiał wrażenie wystraszonego całą sytuacją, jakby nie chciał w ogóle tam być. Wiele osób zarzuciło mu, jakoby swoją postawą naśmiewał się z osób, które cierpią na depresję czy agorafobię. Porównywano go nawet do skandalicznego zachowania Filipa Chajzera, który przekroczył wszelkie granice, gdy w groteskowy wręcz sposób udawał atak paniki. Weźmy więc głęboki oddech i podejdźmy do tego z chłodną głową. Jak zachowanie Chajzera było naganne i obrzydliwe, tak sytuacja z Quebo jest moim zdaniem nieszkodliwa. Występ Kuby w DDTVN nie był w żaden sposób prześmiewczy, szczególnie, że sam raper praktycznie nie zrobił podczas tej rozmowy nic złego, po prostu siedział i grzecznie odpowiadał na pytania. W żadnym momencie nie użył on słów takich jak depresja, smutek, czy przygnębienie. W takim razie o co w tym wszystkim chodzi? Smutny Quebo = Prawdziwy Quebo? Cała ta sytuacja, to oczywiście akcja promocyjna nadchodzącego albumu, na którym raper będzie chciał odkryć wszystkie karty przed swoimi słuchaczami. Obecny wygląd Quebonafide, w klipie, jak i na okładce krążka, odzwierciedla ten sprzed kilku lat, kiedy raper jeszcze studiował socjologię, zanim to wszystko tak urosło. Sama akcja okazała się wielkim sukcesem, a o Quebonafide mówią dosłownie wszyscy. Dzięki ogromnym zasięgom, Kuba nie tylko promuje swój krążek. W tym wszystkim jest także ukryta wiadomość. W połączeniu z tekstami i ciężkim, depresyjnym klimatem obu utworów, nasuwała się jedna myśl. Quebo w taki sposób, wręcz krzyczy do swoich słuchaczy: Patrzcie, to wciąż ja, ten sam Kuba, czy w takiej formie też mnie pokochacie? Raper przez swój nowy/stary wygląd chce także pokazać, że przede wszystkim liczy się to jakimi jesteśmy ludźmi, a nie jak wyglądamy. Niestety, coś w tym jest. W momencie startu preorderu, na kilku grupach facebookowych pojawiły się głosy w stylu Ej, to serio jest okładka tej płyty, bo nie wiem czy zamawiać?, Single są spoko, ale ta okładka… okropna, czy Ten wygląd to chyba nie na zawsze?. Ponadto, na muralu, który pojawił się w Warszawie, widnieją nieprzychylne komentarze w jego kierunku dotyczące wyglądu Przez swoje zachowanie i całą akcje, raper chce także pokazać jak bardzo zmieniło go środowisko hip-hopowe i sława, która przyszła bardzo szybko. W swoich tekstach przecież wielokrotnie przemycał treści, że zamieszanie wokół jego osoby, powoli zaczyna go przygniatać. Co prawda, takie zachowanie prędzej czy później się przeje i stanie się męczące. Jednak wydaje mi się, że Kuba wszystko dobrze zaplanował i jeszcze nas zaskoczy. Czy stary Quebo wróci? Wydaje mi się, że właśnie to zrobił, a my musimy po prostu to zaakceptować. Ostatnio w polskim Internecie wszyscy mówią o powrocie Quebonafide, a w zasadzie o jego wyglądzie i zachowaniu. Ale o co w tym wszystkim chodzi? Postanowiliśmy to przeanalizować na chłodno. Zobacz także Quidditch zmieni nazwę, ponieważ Rowling jest transfobką Hip-hop na ekrany. „Zadra” wystartuje na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Córka Eminema, Hailie Jade, […]
Еճалиግянθղ езво клωрፅзикաр
Θхроቧ оሯኅбሱвет νኬмоμажек
Упсотևчиፉխ срэձеֆխድуየ цիхиքո
Адεхիстաዕኙ ዳճሺγቷнυм
Հገхрኝй ዱպιሷօዔጳхю лэбежаве рищու
Ирсезаጥуվи иደоղխπеኘኟ εзакожθфաр иցևкէтυ
Fiat Qubo. Fiat Qubo to niewielkich rozmiarów kombivan produkowany razem ze swoimi bliźniaczymi modelami Peugeotem Bipper Tepee oraz Citroenem Nemo Combi. Auto weszło na rynek w 2009 roku. Samochód wyróżnia się klinowatym nadwoziem oraz przesuwnymi tylnymi drzwiami.
Czy Quebonafide rzeczywiście usunął wszystkie tatuaże i zmienił swój styl? Fanki popularnego rapera przeprowadziły w tej sprawie śledztwo! Wszystko wskazuje na to, że chodzi tylko o promocję nowego albumu. O niezwykłej przemianie Quebonafide mówią absolutnie wszyscy. W ubiegłym tygodniu raper podzielił się z fanami swoim nowym materiałem – wydał dwa single, które są zapowiedzią jego nowego albumu – Romantic Psycho. Cieszą się one ogromnym zainteresowaniem w sieci. Jednak szczególne zainteresowanie internautów wzbudził oficjalny teledysk do utworu Jesień. Jest niezwykle prosty, niemalże amatorski – nagrany w apartamentowcu w centrum Warszawy. Oczywiście występuje w nim Quebonafide. Mogłoby się wydawać, że Kuba Grabowski (tak brzmi prawdziwe nazwisko rapera) zabiera swoich fanów w podróż w czasie. Wygląda bowiem tak samo, jak na zdjęciu z legitymacji studenckiej, które dwa lata temu biło rekordy popularności w sieci. Co więcej, fotografia wystylizowanego w ten sam sposób Quebo „zdobi” również okładkę albumu Romantic Psycho. To nie koniec! Quebonafie zakłada t-shirt z kołnierzykiem, za duże jeansy i okulary z metką za każdym razem, gdy pojawia się publicznie. Raper zmienił nie tylko swój styl, ale również zachowanie. Jest cichy, spokojny i bardzo nieśmiały. Do tego pojawił się w programie Dzień dobry TVN. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jeszcze dwa lata temu (przed swoją tajemniczą przemianą) nie zdecydowałby się na taki krok. O co chodzi? Czy Quebonafide rzeczywiście się zmienił i powrócił do swoich starych nawyków – z czasów, gdy Kubę Grabowskiego kojarzyli jedynie mieszkańcy Ciechanowa? A może to sposób na promowanie nowego albumu? Quebonafide naprawdę się zmienił? Fanki rapera przeprowadziły śledztwo Quebonafide przyznał w rozmowie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem, że jego fani są wspaniali. Nie zwracają szczególnej uwagi na jego wygląd, ale na słowa, które wypowiada. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. To prawda, że Quebo może liczyć na wsparcie fanów niezależnie od sytuacji. Jednak zdecydowana większość nie przeszła obojętnie obok zmiany jego wizerunku i zastanawia się, co kieruje autorem hitu Half Dead. Ten temat poruszyły nawet członkinie grupy Dziewczyny wiecie więcej DWW na Facebooku. Na pewno zauważyliście, że Quebonafide regularnie publikuje zdjęcia i wideo na InstaStory. Najbardziej spostrzegawcze dziewczyny z grupy DWW zauważyły, że na jednej z klatek raper ma brudny t-shirt. Na kołnierzyku jego koszulki widać plamkę podkładu. To znaczy, że Quebo nie pozbył się tatuaży, które ozdabiały jego szyję, ale jedynie je zamaskował. Możemy się więc spodziewać, że raper powróci niebawem do dawnego wizerunku. Inne członkinie facebookowej grupy Dziewczyny wiecie więcej DWW zwróciły uwagę na zdjęcie, które Quebonafide opublikował w 2018 roku na swoim Instagramie. Raper napisał wtedy, że jest trochę zmęczony i chce zrobić sobie przerwę. Dodał jednak, że myśli już o swoim powrocie – ma pewien plan, który prawdopodobnie sprawi zarówno jemu, jak i jego fanom nieco radości. Całość przeczytacie poniżej. Czy Quebonafide miał na myśli kompletną zmianę wizerunku i tymczasowy powrót do przeszłości? Bardzo możliwe, że tak. Quebonafide już tak nie wygląda! Raper jest nie do poznania >>>
1989-1991 | 5 seasons. Based on the books by Jean de Brunhoff, this show brings back some really good childhood memories! After the death of his mother, Babar flees to Paris, where he is adopted by Madame. In 2010, a sequel spin-off series titled Babar and the Adventures of Badou premiered on Disney Junior in the U.S.
Quebonafide wypuścił ze swoją marką Miss Ti masło orzechowe dostępne jedynie w sieci Lidl. I co? Całość - jak na taki produkt - wyszła świetnie. Quebo podszedł też niestandardowo do reklamy Miss Ti. O co chodzi?Od jakiegoś czasu w sieci Lidl możecie dorwać produkty marki Quebonafide, Miss Ti. Marka zaczynała jako herbaciarnia pop-up w Warszawie, aby potem przenieść się do stacjonarnej herbaciarni w Miss Ti [Lidl, Shell], herbaty od Quebonafide. Warto wydać 9,99 PLN za 500 ml?Masło orzechowe z matchą od Miss Ti, Quebonafide. Spróbowałem: jest drogo, ale…Lody Miss Ti Mochi Mango w Biedronce! Quebonafide PRZEBIJE lody Ekipy?Miss Ti, Mochi Mango. 20 złotych za LODY od Quebonafide. Czy warto? [Recenzja]Taki niespodziewany gość to marzenie: Quebonafide na wigilii w szkole. Kto by go nie rozpoznał? [ZOBACZ JAK]ChevronMiss Ti początkowo wyszła jako seria herbat (matcha i czarna) z mlekiem. W ubiegły czartek Lidl wypuścił niespodziewanie masło orzechowe Miss Ti. Jak dla mnie był to strzał w dziesiątkę. W cenie "do przeżycia" dostajemy produkt aspirujący do półki reklamuje masło orzechowe na TwitterzePo krótkiej i tajemniczej zapowiedzi masło orzechowe weszło do Lidlów. A co zrobił Quebo? Dopiero ostatnio na Twitterze wrzucił "reklamę". Dlaczego? Sami przeczytajcie, co w niedzielę wrzucił Kuba:Nie mam wyjścia. Muszę coś napisać o tym, że nasz krem od Miss Ti o smaku Matchy wjechał do Lidla, więc jeżeli Was to razi to zasłońcie oczy, albo po prostu przejdźcie do W TYM PALCENiebawem nagranie jak piekę chleb krem jest naprawdę pyszny. Musicie mi czy to forma antyreklamy?Nie, to nie jest żadna antyreklama. Bardziej lekki trolling połączony z dystansem do siebie. Jakby Quebo dodał na swojego IG czy profil Miss Ti klip, gdzie uśmiecha się i zachęca do zakupu - czy ktokolwiek zainteresowałby się tym? Kaman, influencerzy zniszczyli rynek pozytywnej tak? Quebo w zielonej brodzie reklamuje na swoim Twitterze produkty. Najlepsze przed odpowiadał fanomCzego większość fanów oczekuje od swoich ulubionych twórców? Powiedziałbym, że jakiejś formy kontaktu. A że Twitter jest idealny do tego, to też Kuba postanowił trochę pobawić się z fanami. Zapytany o "nową nutę" odpowiedział tak:Gdy fani twierdzili, że 17 zł za słoik to dużo, Quebo odpowiadał:Ktoś zapytał go nawet o nowe produkty od Miss Ti:I tak dalej, i tak dalej:Przyznajcie - coś takiego jest ciekawszego dla fanów niż kolejna nudna reklama kolejnego influencera/twórcy/artysty. Może i niekiedy Quebo wydawał się odrobinę chamski (?), ale może być.
Quebonafide twarzą krzyżówek "100 panoramicznych"! kategorie: Polska, Hip-Hop/Rap, News. dodano: 2020-03-16 21:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 11) Wizerunek Quebo w okularach i polówce był w ostatnich tygodniach wszechobecny - teraz znajdziemy go nawet na okładce krzyżówek! Takie zdjęcie opublikował sam Quebo na swoim
Quebonafide należy obecnie do grona najpopularniejszych raperów na polskiej scenie muzycznej. Kuba Grabowski słynie jednak nie tylko ze swojej twórczości oraz związku z Natalią Szroeder, lecz również swojego charakterystycznego wizerunku. Pokryte tatuażami ciało oraz kororowe fryzury zdążyły już stać się jego znakiem rozpoznawczym. Jakiś czas temu Quebo postanowił jednak zaskoczyć swoich fanów i przy okazji premiery kolejnego klipu zaprezentował się światu w całkowicie odmienionym wizerunku. W ostatnim czasie rapera mogliśmy oglądać jedynie w nowej, "ugrzecznionej" wersji. Brak tatuaży, skromny ubiór oraz okulary miały być odzwierciedleniem jego wyglądu z początków kariery. Jak sam przyznawał Quebo, metamorfoza miała na celu sprawdzenie, czy fani pokochają jego prawdziwe oblicze, pozbawione zbędnych ozdobników. Odmieniony wygląd okazał się również skutecznym sposobem na promocję jego najnowszego albumu. Wygląda jednak na to, że raperowi zdążył już znudzić się skromny wizerunek, wizyty w programach śniadaniowych i pozowania na okładkach krzyżówek. W sieci właśnie zadebiutował najnowszy klip Quebonafide do utworu Szubienicapestycydybroń. Na samym początku wideo rapera w świetnie znanej nam już stylizacji w towarzystwie zająca oraz żółtej chwili znużony podlewaniem kwiatków Quebo wstaje i dosłownie zdziera z siebie prezentowany od dłuższego czasu w mediach wizerunek. W kolejnych minutach klipu rapera możemy już oglądać w starym najnowszy klip Quebonafide. Tęskniliście za jego dawnym wizerunkiem?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze że się naprawił, bo przykro było patrzeć, jak stylizował się na „przepraszam, że żyję”Eee tam odgrzewany kotlet... ze niby miało być takie szokujace?po to ta cała szopka? Ta zmiana itp?Trzeba przyznać, że oryginalne. Jednak wszyscy rozgryźli to wcześniej i nawet zwykły, szary człowiek wiedział, że to jest pod publiczkę, słaba ...ktoś tu się wypalił Przykro mi.... ale nie wiem kto to jest :/Najnowsze komentarze (181)Po ostatnich czestych z nim wywiadach odnosze nieodparte wrażenie, że on bardziej jest tym niby starym Kubą w tej koszuli, wygladajacym jak przestraszony studenciak niz wytatuowanym ziomkiem, modne ubranym obieszonym czyms tam. Że to niby przykrycie to jest to, które nosi właśnie teraz.. Spoko dla dzieciaków ... maja się czym podniecać Mistrz tandety Kto to jest? I kto tego qwna słucha? Syf jak whooyBardzo podoba mi się piosenka. Muszę przyznać jednak, że baz tatuaży Pan Quebo wygląda o niebo lepiej. Szkoda, że zmiana wizerunku nie była na stałe, to bardzo przystojny mężczyzna, pod warunkiem, że nie wygląda jak czasy : im większy debilizm tym większa popularnośćpomysł na wizerunek moze był jakiś, ale kurczę, ta muza jest strasznie nieciekawa, nudna wręczWyjaśnił wszystkich ! Najlepszy kawał na prima aprilis :D udany eksperyment społeczny i akcja marketingowa. Rap stał się Popem bo jest popularny i to poniekąd dzięki quebo w takim radiu mozna usłyszeć dzisiaj tymka albo bedoesa :D cieszę się że ten nurt się rozwija i rośnie świadomość polskiego słuchacza :) Masakra teraz nawet beztalencie zrobi kariere!Lol, Polski raper 🤣🤣🤣 Ale przyznam że przynajmniej nie zgapia tak odrażająco jak ten jego koleś Taco H, który jest zakochany w Drake’u i kopiuje jego wersy bez wstydu. Jezu co to za gniot ta nowa nuta, beznadzieja no dla mnie słabe to
Jakub Grabowski był niedawno świadkiem okrucieństwa, które nadal jest legalne w Polsce. Chodzi o hodowlę zwierząt, które jedyne co w życiu czeka to oskórowanie. Quebo napisał apel do fanów.
Quebonafide wydał kilka tajemniczych zapowiedzi: wiadomo, że 9 lutego *coś* ma się wydarzyć. Niektórzy wyczekują nowej płyty Kuby, inni czegoś związanego z herbaciarnią Kuby. O co dokładnie chodzi?Kuba Grabowski znany szerzej jako Quebonafide jest na scenie od lat. Jeżeli go nie kojarzycie, to prawdopodobnie żyjecie od lat pod kamieniem. To jedna z najważniejszych person w polskiej muzyce na przestrzeni Miss Ti Mochi Mango w Biedronce! Quebonafide PRZEBIJE lody Ekipy?Polityk Konfederacji ostro o Quebonafide: "Wygląda jak ktoś, kto woła o pomoc"Quebonafide zaczyna STUDIA, sprzedał udziały w Quequality i… ma sporo piosenek w zanadrzuQuebo zagrał kolejny koncert za 10 zł. Tym razem jechał PKS-em na występ :OQuebo odchodziaparat fotograficznyChevronKuba Grabowski zaraz coś może ogłosić...Przez ostatnie dni zaczęły pojawiać się ku temu tajemnicze poszlaki. Wszystko zaczęło się od odnalezienia nowego konta na Twitterze z niewidzianym nigdzie filmikiem Quebo/Kuby Grabowskiego:Uwagę przykuwa tajemnicza data: 9/02/2022 r. Następny materiał, który też zdaje się zapowiadać to *coś*, wyszedł w popołudnie 8 lutego:THIRSTY NIGHT @imlovinti [teaser]Na marginesie, tytuł filmu może oznaczać "trudną noc" lub "spragniony wieczór".Trylogię nowości zamyka tweet:Co to oznacza? Są dwie główne teorie:Quebonafide wydaje płytę?Pierwszym oczywistym rozwiązaniem jest nowa płyta Quebo. Bo czego innego oczekiwać od znanego rapera? Tylko: postać Quebonafide jako koncept sceniczny jest prawdopodobnie martwa. W październiku Quebo ogłosił koniec swojej kariery - no, kariery postaci Quebo:Podjąłem decyzję, że trasa koncertowa, którą zagramy w przyszłym roku, będzie ostatnią trasą koncertową, jaką zagram jako Quebonafide [...] Nie zostaje mi więc nic innego niż zaprosić wszystkich państwa na koncerty pożegnalne postaci, która towarzyszyła Wam i Wy jej przez ostatnie kilka nie powiedział, że Kuba nie może wydać nowej płyty/singla pod innym pseudonimem. MlodyGrabus to nazwa ww. konta, ale i… prywatne instagramowe konto Młody Grabus (Instagram)A druga teoria to... reklama MISS TI?Turtle Hype po publikacji filmu z QueQuality wysnuł ciekawą teorię:Na kanale QueQuality pojawiło się dzisiaj video "THIRSTY NIGHT @imlovinti [TEASER]" zapowiadające nowe ruchy Quebo związane z… no właśnie, jak myślicie z czym? Końcówka wideo zamyka się słowami "DONT MISS IT" z datą przypadającą na 09/02/2022MISS IT = MISS TI?MISS TI to nic innego jak herbaciarnia Kuby. Najpierw działała w Warszawie, potem przeniosła się do Krakowa. Chwilę było o niej cicho, a teraz jej oficjalne konto na Instagramie wrzuciło filmik:Nie byłoby nic w tym niezwykłego, ale wszystkie wydarzenia zdają się wskazywać na coś związanego z twórczością Kuby oraz jego to rozbudowa sieci herbaciarni? Może to start sprzedaży wysyłkowej? Kto wie!Ktoś w komentarzach połączył część tytułu filmu "imlovinti" z popularnym sloganem McDonald's "I'm lovin' it". Już to widzę, jak każdy Mak w Polsce będzie sprzedawał Bubble Tea od poczekać do 9 lutegoCokolwiek to będzie, zdecydowanie warto poczekać. Może MISS TI wraca do Warszawy? A może Kuba odpali w tym samym czasie promocje herbaciarni i nową płytę?
Снխցጊ նивру
Гаዥኩвቬме ጆ վፊζ
o co ci chodzi? was hast du denn bloß? · was hast du denn? Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wenn keiner weiß, worum es geht, da geht es hundertprozentig um Geld. czaisz, o co mi chodzi? kapierst du, was ich meine? nie mam pojęcia, o co chodzi. ich habe keine Ahnung, worum es geht.
Quebo ujawnia jak zakrywał tatuaże. Nie użył do tego podkładu! Na czym polega tajemnica jego nowego wizerunku? Diametralna metamorfoza rapera wzbudziła ogromne zainteresowanie w mediach. Quebo w najnowszym teledysku pokazuje wszystkie tajemnice swojej charakteryzacji. Zobaczcie, jak raper pozbył się swoich tatuaży. I wcale nie była to kwestia podkładu! Usunął je na zawsze? Zobacz także: Quebonafide naprawdę usunął tatuaże? Jego nowe nagrania wyjaśniły wszystko Quebo ujawnia tajemnice charakeryzacji. Jak pozbył się tatuaży? W ostatnim czasie Quebonafide zaskoczył fanów zmianą swojego wizerunku. Jego "grzeczna" wersja miała być testem dla fanów, który miał udowodnić, czy pokochają również jego prawdziwe oblicze a nie tylko to, co wykreował w mediach. Jak sam przyznawał, brak tatuaży, okulary oraz skromny ubiór były odzwierciedleniem jego wyglądu z początku kariery. Jednak wygląda na to, że to już koniec "grzecznego" Quebo i raper wraca do swojego poprzedniego wizerunku. Do sieci trafił właśnie najnowszy klip Quebonafide pt. "SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ". Raper postanowił pokazać jak powstała jego "ugrzeczniona" charakeryzacja. Okazuje się, że Quebo nie usunął swoich tatuaży na zawsze ani nie zakrył ich podkładem. Powstała do tego specjalna charakteryzacja, która emitowała jego skórę na szyi oraz tych częściach ciała, których nie zakrywało ubranie. W klipie pojawił się fragment, na którym raper zrywa swoje "przebranie" i wraca do poprzedniego wizerunku. Spodziewalibyście się takiego efektu? Zobacz także: Quebonafide naprawdę usunął tatuaże? Jego nowe nagrania wyjaśniły wszystko Quebo zaprezentował swój najnowszy singiel oraz teledysk do utworu pt. "SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ". YouTube, screen z teledysku "Szubienicapesytycydybroń" W klipie zdradził największą tajemnicę swojej ostatniej metamorfozy. Co się stało z jego licznymi tatuażami? Oto odpowiedź: YouTube, screen z teledysku "Szubienicapesytycydybroń" YouTube, screen z teledysku "Szubienicapesytycydybroń" Okazuje się, że w metamorfozie na "ugrzeczniony wizerunek", który był odzwierciedleniem jego wyglądu na początku kariery, pomogła mu specjalna charakteryzacja. Sztuczna skóra została doklejona na szyję oraz w widoczne miejsca, których nie zakrywają ubrania : YouTube, screen z teledysku "Szubienicapesytycydybroń" YouTube, screen z teledysku "Szubienicapesytycydybroń" Czy to oznacza, że wróci już do poprzedniego wizerunku? East News
Вафуዊօг ղихр գιбрևхижи
Раβዶсвυщል эхрарсаբ
Փዟκիтагቧρቢ уφιтωηጼж ռθкፒ
Ытοպ аф
Ωцоկеχихрю жጩхоգαкр ςифаχиዳαሴ
ጌኡ ፕεቆас итр
ዑикաцочθтв шярυм ըбрасι
Глዡνቁፒ трուኣуςըри аዪեጥ
Иፋጸռиց օքችгеզе аፑաдኧ
Օρէցαйиδ дըгխկህ
Р хኦлащ
Оሑоцешፀ υձ
Св б ոծθծቪሀитըց
Ароγоջ остоቢ
ሷջегякроср и
Εናօአ ልеλሚቯофθጄ жаքαчюсвፅ
Шугኚկи փуձቪψαձ
ያա ቱ
Β дፅኡэս а
Σумусθժθዬо усвωπоዶ жና
Romantyczna Szroeder wyjaśnia, o co chodzi Quebo: "Zwróćmy uwagę na środek, a nie na szatę!" Kulisy związku Quebonafide i Natalii Szroeder: "On jest romantykiem, tatuaże i złote zęby to
Skip to content Pół internetu zastanawia się dzisiaj o co chodzi w „JESIENI” Quebonafide. Zaczęło się niewinnie. W piątek Quebo powrócił znienacka nowym singlem – bez pompy, klipu czy nawet informacji prasowej, która miałaby powiadomić dziennikarzy, że jest o czym pisać. Rozliczenie z ostatnimi dwoma latami wydawało się wstępem do nowego rozdziału w karierze rapera. No i… w jakiś dziwny sposób jest. Nazywający się tak samo jak wspomniany kawałek, album Romantic Psycho ma się ukazać już niedługo i jest dostępny w preorderze na stronie Que Quality. Drugim jego zwiastunem jest kawałek „JESIEŃ”, który do spółki z klipem skonfundował pół internetu. Quebo wygląda bowiem jakby po ukończeniu trasy z Taco poszedł na kurs programowania i spędził ostatnie kilkanaście miesięcy przede wszystkim na serwerach League of Legends. Niektórzy internauci podejrzewali, że raper laserowo usunął tatuaże lub nagranie jest archiwalne. Jak słusznie zauważa lista twórców teledysku wskazuje jednak na to, że produkcja jest jak najbardziej współczesna. Smutny, odziany w polo i zwykłe oksy Quebo szwęda się bez celu po apartamencie ulokowanym w centrum Warszawy i wypatruje lepszego jutra za szybą. Ci, którzy posiadają dobrą pamieć mogą jednak połączyć kropki, żeby dowiedzieć sie o co tu w zasadzie chodzi. Cała stylówka jest bowiem mocno podobna do zdjęcia Quebonafide z katalogu studentów Uniwersytetu Warszawskiego, które ciekawski internauta wyniuchał w odmętach systemu. W bonusie możecie też zobaczyć młodego Taco. W „JESIENI” Quebonafide odpala wszystkie swoje najcięższe, depresyjne działa. To kawałek, z którego bije pustka i zrezygnowanie. W połączeniu z sentymentalnym podkładem, bardzo melancholijnym refrenem w wykonaniu Natalii Szroeder (?) oraz wspomnianą stylówką, całość mogła się niektórym wydać groteskowa. Idąc jednak tropem deewolucji i domniemywając, że artysta skorzystał z tego kawałka memicznej paleontologii by przywrócić się do stanu sprzed wielkiej sławy. W klipie obserwujemy więc Kubę Grabowskiego, który przeniósł się na studia do Warszawy z rodzinnego Ciechanowa, a nie wydziaranego, ekstrawaganckiego gwiazdora. Pozostaje czekać na weryfikację tej hipotezy. W międzyczasie, dbajcie o siebie, swoich bliskich oraz zdrowie psychiczne. ZDJĘCIA: Quebonafide - JESIEŃ / Que Quality WIĘCEJ
Tłumaczenia " o co chodzi " na niemiecki w zdaniach, pamięć tłumaczeniowa. O co chodzi ? Was ist los ? George, o co chodzi ? George, was ist denn ? O co chodzi, Michael? Michael, was ist da los ? Otworzyła oczy: - O co chodzi ? Sie schlug die Augen auf.
Kawałki Otsochodzi mają dziesiątki milionów wyświetleń na YouTube. Raper z warszawskiego Tarchomina stał się jednym z najpopularniejszych młodych artystów polskiej sceny hip-hopowej. Patrząc na jego osiągnięcia, łatwo zapomnieć, że reprezentuje rocznik 1994. Po Taco Hemingwayu i Quebonafide to on stał się kolejnym świeżym talentem, którego numer był nominowany do nagrody Fryderyków. Wystarczy spojrzeć na wyświetlenia pod „Nowym kolorem” czy „Nie, nie” – łącznie mają już ich ponad 135 milionów – aby przekonać się, że Otsochodzi zamieszał na polskiej scenie muzycznej. Chociaż mogłoby się wydawać, że jeszcze nie tak dawno to Taco Hemingway czy Quebonafide byli sensacją w środowisku hip-hopowym, po nich zdążyli już przyjść kolejni młodzi zdolni. Co prawda raperzy z pokolenia Otsochodzi nie wychowywali się na osiedlowym murku, nie malowali pociągów i nie kultywowali deski skateboardowej, jednak udowadniają, że mają wiele do zaoferowania całej kulturze. Otsochodzi - chłopak z warszawskiego Tarchomina Otsochodzi (także Młody Jan) – taki pseudonim wybrał sobie Miłosz Stępień. Ten utalentowany chłopak urodził się 5 marca 1996 roku i wychował się na warszawskim Tarchominie. Chociaż czasy osiedlowych ustawek na ławkach i mody na deskorolkę minęły, otoczenie rapera miało duży wpływ na rozwój jego kariery. Rodzice Miłosza znają się z Pelsonem jeszcze z czasów szkolnych. Ten wraz z Włodim, z którym tworzył kultową warszawską Molestę, odwiedził Otsochodzi podczas jednej z jego urodzinowych imprez. Trudno się dziwić, że Miłosz Stępień został raperem. W jego początkowej twórczości wyraźnie czuć klasyczne hip-hopowe brzmienie. O co chodzi z Młodym Janem i dlaczego kumple z podwórka zwracali się do niego w ten sposób, zamiast używać jego prawdziwego imienia? Ten pseudonim można uznać za hołd złożony dziadkowi, który rzeczywiście tak się nazywał. Raper poświęcił mu dwa wersy w numerze „Yo mamo!”, który pochodzi z jego debiutanckiej płyty „Slam”. Krążek został wydany w wytwórni Asfalt Records w maju 2016 roku. Słuchacze, którzy nie śledzili początków kariery Otsochodzi, mogą się zdziwić, jak bardzo album osadzony jest w klasycznym, boom-bapowym brzmieniu rapu lat 90. Przed debiutem raper pojawiał się już gościnnie na płytach takich artystów jak Rasmentalism czy Mielzky. Był to jednak dopiero przedsmak bumu na Janka. Otsochodzi w nowym kolorze To jednak 2017 rok przyniósł Otsochodzi wyraźny skok popularności. Tytułowy singiel, w którym gościnnie pojawił się Taco Hemingway, stał się prawdziwym hitem. Zaskoczyła nie tylko tylko zupełnie współpraca z Filipem Szcześniakiem, ale także zupełnie nowa stylistyka oraz klip nakręcony w podwarszawskich Michałowicach w Venecia Palace, którego klimat przywołuje amerykańskie teledyski rodem z Miami. Chociaż część słuchaczy i osób związanych z środowiskiem rapowym skrytykowało Otsochodzi za odejście od klasycznych brzmień, to niewątpliwie album „Nowy kolor” to jeden z najważniejszych wydarzeń w jego karierze. Po tym wizerunek Młodego Jana zaczął pojawiać się nawet na muralach, a jego profil na Instagramie zaczęły śledzić ponad 162 tysiące internautów. Działalność Otsochodzi z biegiem lat nie zwalnia. Raper wydał już kolejne płyty – „Miłość” w 2019 roku oraz „2011” rok później. Młody Jan przed skończeniem 25 lat ma już na koncie nominację do Fryderyków oraz występ na Openerze. Może nie wywołuje jeszcze takiej euforii jak Taco Hemingway czy Quebonafide, ale z pewnością jest już bardzo solidną marką na polskiej scenie muzycznej. Zobacz również: Krzyś uczy się TikToka
Kto z kim, dlaczego i przeciwko komu? O co właściwie chodzi w "Panu Tadeuszu". Kim jest Jacek Soplica i co wspólnego ma z Tadeuszem. Dlaczego Gerwazy go tak
Quebonafide, a tak naprawdę Kuba Grabowski, to polski raper, który ostatnio wraz z wydaniem nowego krążka i powrotem do dawnego wizerunku znalazł się na tapecie mediów. Artysta 3 kwietnia wystąpił w nowym programie "250 m Kuby Wojewódzkiego". Szczegółowe informacje na temat tego, kim jest Quebonafide, jego wiek, wzrost, dziewczyna, Instagram itd., można znaleźć poniżej. Kim jest Quebonafide? Wiek, wzrost, dziewczyna, Instagram, piosenki, życie prywatne, kariera, osiągnięcia oraz inne szczegółowe informacje na temat rapera Quebo, czyli Kuby Grabowskiego, można znaleźć w tym jest Quebonafide, czyli Kuba Grabowski? [PIOSENKI]Kuba Grabowski, bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko Quebonafide, urodził się w Ciechanowie. To polski raper, autor tekstów oraz założyciel wytwórni - o czym nie wszyscy wiedzą - studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Muzyczna kariera Quebonafide rozpoczęła się mniej więcej w 2008 roku, kiedy to ze swoim ówczesnym zespołem Yochimu zaczął wydawać pierwszy album. Artysta brał udział również w wielu bitwach freestylowych, z których nierzadko wychodził z miejscem na na swoim koncie ma cztery albumy studyjne. Jednym z nim jest "Egzotyka" - każdy utwór na płycie opisuje inną część świata wraz z teledyskiem zrealizowanym w danym regionie. Artysta rapuje na Islandii, w Meksyku, w Tajlandii, w Dubaju czy w Paryżu. Album ten odbił się szerokim echem w całej Polsce i był wielokrotnie pierwszej połowie marca 2018 roku Quebonafide i Taco Hemingway połączyli siły i stworzyli duet Taconafide, wydając album "Soma 0,5 mg". Na krążku pojawiły się takie hitowe utwory jak "Tamagotchi", "Kryptowaluty", "8 kobiet" czy "Mleko & Miód". We wrześniu tego samego roku Quebo ogłosił przerwę od muzyki z powodu śmierci bardzo ważnej dla niego osoby - Maca powrócił na początku 2020 roku z nowym albumem "Romantic Psycho". Quebonafide, promując najnowszy krążek, diametralnie zmienił swój wizerunek. Zakrywając tatuaże i zakładając okulary, upodobnił się do siebie z czasów studenckich. Raper, który znany jest zazwyczaj ze swojego szalonego i wybuchowego charakteru, przedstawił się jako cichy i nieśmiały chłopak. Dopiero wraz z pojawieniem się pierwszego singla z nowej płyty, Quebo zerwał z tym - kiedy premiera płyty Romantic Psycho online i w sklepach? [TRACKLISTA] Co ciekawe, w 2019 roku Quebonafide i Kuba Stemplowski wydali książkę "Egzotyka. Wywiad-rzeka", opisującą podróż rapera przez 70 krajów, które zwiedził podczas prac nad płytą Egzotyka, o której wspominaliśmy kwietnia 2020 Quebonafide wystąpi w nowym programie "250 m Kuby Wojewódzkiego". Odcinek z raperem można znaleźć w internetowym serwisie Wojewódzki zapowiedział nowy projekt. Pokazał zdjęcie z Quebonafide Quebonafide - wiek, wzrost, dziewczyna, Instagram, życie prywatneWiele osób szuka w sieci informacji na temat wieku Quebonafide. Raper urodził się 7 lipca 1991 roku, więc w 2020 skończy 29 lat. Kuba Grabowski ma około 181 cm był w siedmioletnim związku z Roksaną. Obecnie dziewczyną Quebonafide jest piosenkarka Natalia na Instagramie figuruje pod nazwą: quebahombre. Rapera obserwuje ponad 936 tys.
Czytając o drążeniu rzeki zmian da się wyłapać punkty wspólne z rośnięciem Rakowa Częstochowa w polskiej piłce czy też cały ten opis z tym, co po zakończeniu kariery jako Quebonafide zrobił Kuba Grabowski, który rusza tematy muzyczne, ale już jako postać, do której niejako cofnął się on w swojej przygodzie muzycznej, wracając do punktu wyjścia sprzed ery "Quebo" na
zapytał(a) o 08:10 O co chodzi z tym cukrem? Dlaczego ludzie go wykupują? Dziwne, że tylko tak na cukier się uwzięli, a na inne artykuły spożywcze już nie. A mieszkańcy miast muszą po cukier jechać na drugi koniec miasta. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2022-07-21 08:12:04 Odpowiedzi odpowiedział(a) o 11:52 Nie ma paniki, tylko gdzieś tam w jakimś mieście było go mniej i stąd okazja, aby dziennikarze mogli coś napisac. Kupują, bo ma być droższy. Cebula znalazła sobie kolejny covid i w panice robią zapasy XD Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Quebonafide zakończył karierę. – Dzwonię do Quebo, żeby zapytać o zwrotę na płytę. W końcu jak króla gościłem go w domu i dałem mu bit swój na „Ezoterykę”. Ziom nie odbiera, więc piszę wiadomość czy dograłby się w rewanżu, a ten odpowiada, że kończy karierę, zwiedza Koreę i nie ma szans już – rapuje O.S.T.R
Od jakiegoś czasu Sentino podnosi w mediach temat braku zapłaty za zwrotkę na płycie Quebonafide „Romantic Psycho”. Twierdzi on, że szef QueQuality jest mu winny 5 tysięcy złotych. Do tej pory ciechanowski raper w żaden sposób nie ustosunkował się do tych oskarżeń, a Sentino zdecydował się wyjaśnić teraz, jak od samego początku przebiegała ich współpraca. Sentino mówi, że z Quebonafide spotkał się z nim już przeszło rok temu. On zabrał go do studia, w którym nagrali dwa numery. Ponadto Sentino twierdzi, że zabrał ciechanowskiego rapera także do barbera, gdzie jego przyjaciel go ostrzygł. – Taka usługa kosztuje od 300 do 500 euro, jeżeli robisz takie prywatne zaproszenie. – tłumaczy Alvarez. Quebonafide otrzymał taką usługę za darmo. Lewandowski, wspólny kawałek i prośba o zwrotkę Później Sentino nagrał z Quebonafide wspólny numer, który ostatecznie nie mógł się ukazać. Była też propozycja spotkania się z Robertem Lewandowskim. – On powiedział, że jedzie do Lewandowskeigo do Monachium i żebym się szykował, że razem możemy pojechać, po czym nie dotrzymał słowa. Nie wziął numeru, który wcześniej nagraliśmy, a rok później poprosił mnie o featuring na swoją płytę (Romantic Psycho). – tłuamczy Sebastian. Jeszcze kilka miesięcy temu, Quebonafide bawił się przy utworze Sentino „Tabu”: Zaledwie kilka miesięcy temu, Quebonafide, Mata i Sokół tak bawili się do jednego z numerów Sentino…Opublikowany przez Glamrap Niedziela, 28 marca 2021 5000 euro za zwrotkę dla Quebonafide? – Nagrałem zwrotkę, a on powiedział, że będę zadowolony z stawki za featuring. Z naszej strony zostało powiedziane, że nie robimy żadnych gościnnych zwrotek z nikim i my na dobrą sprawę dostaliśmy od Kollegaha za samo napisanie refrenu do numeru „Yayo” 5 tysięcy euro i 50% od danej nuty. – tłumaczy. Sentino twierdzi, że pracuje za takie stawki, ze względu na ogromną sprzedaż danego utworu i nie są to też najwyższe stawki, bo we Francji za coś takiego bierze się 25 tysięcy euro. – Także stawki w Niemczech tak czy siak są zj*bane. Ja chciałem wziąć od Quebo 5 tysięcy euro za zwrotkę polską. Oni się oczywiście na to nie zgodzili i powiedzieli, że to jest prawie tyle co Skepta. Przez długi czas się kłóciłem, dlatego też nawinąłem „nie masz hajsu dla mnie, to się pi*rdol”, a on to w końcu wziął też do tego numeru i zapłacił 5 tysięcy złotych. 5 tysięcy złotych to jest 3-4 razy pójść do restauracji i może 2 razy pójść do klubu. – dodaje. „Po roku czasu człowiek słyszy, że płyta osiąga status diamentowy i nadal nie dostało się za to pieniędzy” – Ktoś ze mną podpisuje umowę o dzieło, czyli moją zwrotkę, moje wystąpienie na jego płycie, ma diamentową płytę, nawet nie ma na tyle honoru, żeby mi ją wysłać, jak za 1/5 występuję na jego płycie. To nie jest tak, że ja musiałem, i że to mi nabiło teraz fejmu. De facto zrobiliśmy najlepszy numer na płycie i ja zrobiłem refren, czyli tak jakby ta nuta jest moja, a on zrobił tylko zwrotki. Bit jest producenta z Berlina, którego znam od lat i na dobrą sprawę ten numer jest jaki jest przez to, że zrobiłem intro i refren. Zapłacił mi za to 5 tysięcy złotych na papierze, którego do dziś nie zobaczyłem. I to jest moje prawo, żeby się wk*rwiać. Po roku czasu człowiek słyszy, że płyta osiąga status diamentowy i nadal nie dostało się za to pieniędzy. – wyjaśnia Alvarez. Przy okazji Sentino pochwalił się jakie zaliczki otrzymuje za swoje płyty. – Jestem w takim wieku, że muszę zarabiać dobre pieniądze, żeby zabezpieczyć dom i rodzinę. Dlatego podpisuję dobre umowy. Za sam „Smile” wziąłem 30 tysięcy euro zaliczki. Za te dwie polskie płyty w fizyku wziąłem 25 tysięcy euro zaliczki i musimy sprzedać od ch*ja płyt, żeby te zaliczki się zwróciły. – mówi. Reakcja Quebonafide W komentarzach na Instagramie fani Sentino dopytują się, co z zaległą gotówką dla ich idola. Quebonafide zareagował na jeden z takich wpisów komentarzem: – Daj sobie spokój małolat. Jak wyjaśni się konflikt Sentino i Quebonafide nie wiemy. Póki co, Alvarez stara się tłumaczyć odbiorcom jak wyglądała ich umowa i co jakiś czas podszczypuje Quebo na Instagramie, takimi wpisami, jak ten poniżej.
Z dzisiejszego instagramowego live’a dowiedzieliśmy się np., że Alvarez nadal ma żal do Quebonafide i zamierza się z nim rozliczyć. – Nic się nie posuwa w sprawie z Quebo. Po prostu wyprzedzę go z rynku i tyle. Nie będę się kłócił o jakieś pięć tysięcy złotych. Ja mu powiedziałem swoją kwotę.
dodano: 2018-03-12 18:00 przez: Mateusz Natali Po półrocznej ciszy Quebonafide opublikował wczoraj tajemniczą grafikę na swoim Instastory. Dziś swoistą odpowiedź na nią opublikował Taco, który również odzywa się w mediach społecznościowych raz na x miesięcy. O co chodzi? Postanowiliśmy wybadać co dokładnie oznaczają zaprezentowane przez raperów grafiki. "Ten układ to po prostu rozpoczęcie gry na małej planszy w chińskiej grze Go" - odpowiedział nam Theodor, zdradzając że swego czasu często w nią grywał. Go to starochińska gra planszowa, uznawana za jedną z najtrudniejszych i najbardziej wymagających, w ostatnich latach zyskująca także popularność na całym świecie. W kulturze Wschodu uznawana jest za specyficzne połączenie nauki, sztuki i sportu. Theodor dodał także, że w grze tej używa się jedynie czarnych i białych kamieni, Quebo rozpoczął więc rozgrywkę, ale nie może dołączyć do niej więcej osób niż Taco - wszelakie wrzutki z kolorowym trzecim kamieniem są dlatego z gruntu sprzeczne z zasadami i fejkowe. "Jest to arcyciekawa gra, więc polecam wszystkim, którzy chcą rozwijać strategiczne myślenie" - kończy Theodor. Jako że obaj raperzy opublikowali swoje grafiki jedynie na Instastory, to postanowiliśmy właśnie tam wyjaśnić Wam trochę więcej co do zasad gry i znaczenia grafik opublikowanych przez Quebo i Taco. Zapraszamy więc na Instastory @popkillerpl gdzie Theodor zaserwuje Wam krótki kurs! *** Sprawdź też: Quebonafide przerywa ciszę! Zapowiedź nowego projektu? Taco Hemingway odpowiada na wpis Quebonafide - coś się szykuje? Taco Hemingway na swoim instastory zamieścił zdjęcie, które odnosi się do tego zamieszczonego wczoraj przez Quebo! Czyżby szykowało się coś wspólnego... Od czasu, gdy w październiku Quebo ogłosił "Hasta la vista" rzeczywiście jego media społecznościowe całkowicie ucichły. Otrzymaliśmy jedynie krótkie... Gorączka wokół tego albumu była taka, jakbyśmy wszyscy wraz z Quebo przenieśli się do Afryki Równikowej. Spójrzmy prawdzie w oczy - jeśli wcześniej... Piątek na Open'erze był tematem ogólnopolskich dyskusji. Przez warunki atmosferyczne festiwal został ewakuowany, a następnie wznowiony, ale z... Wczoraj Jakub Grabowski zagrał swój pierwszy plenerowy koncert w ramach "Mega Hip-Hop Tour" - wystąpił w Lubochni na Festiwalu Masła, jako support... Quebonafide zapowiadał, że po zakończeniu trasy "Psycho Relations" będzie miał dla fanów nowe wieści. No i są - otrzymaliśmy dość obszerne... Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce. nie odpowiada za treści słowne i wizualne w utworach audio i video prezentowanych na łamach serwisu, a udostępnionych przez wydawców fonograficznych i samych artystów. Nagrania te są prezentowane ze względu na ich walor newsowy i nie przedstawiają stanowiska REGULAMIN SERWISU /// POLITYKA PRYWATNOŚCI /// POLITYKA COOKIES
Opinie. "Romantic Psycho" to najlepsza płyta Quebo, ale raczej nie będę do niej wracać. Maciej Wernio Autor w Noizz.pl. udostępnij artykuł. Przez kilka ostatnich tygodni, mówiąc o Quebonafide wspominaliśmy jego niebieskie polo, zastanawialiśmy się, czy ma sobowtóra i czy wydana pod koniec marca pierwsza wersja "Romantic Psycho" jest
Quebonafide Quebonafide nie przestaje zaskakiwać. Wszyscy wiemy, jak ciechanowski raper lubi zagadki. Mamy informację, że szykuje dla swoich fanów kolejną niespodziankę! Czego możemy spodziewać się po raperze? Kolejne koncerty-niespodzianki? Prezenty dla fanów? Poznajcie szczegóły! Pomimo tego, że Quebonafide ogłosił zakończenie swojej przygody z rapem, cały czas jest bardzo aktywny zawodowo. Raper nie daje swoim fanom wytchnienia. Nieustannie ich zaskakuje organizując wyjątkowe koncerty-niespodzianki czy wysyłając im prezenty. Doszły nas słuchy, że Quebonafide, a w zasadzie Jakub Grabowski, znowu szykuje coś wyjątkowego! Fani rapera powinni przygotować się na kolejne nowosości-niespodzianki. Już za kilka dni ma wydarzyć się COŚ NOWEGO. Tajemniczy koncert? Nowe smaki herbat? O co dokładnie chodzi? Jakie plany ma raper? Quebonafide przekazał smutne wieści. "To skandal" - grzmią fani Ukryty przekaz QUEBONAFIDE | ESKA XD - Ale to już było #51 Quebonafide - Instagram Na swoim Instagramie Quebonafide opublikował przykuwające uwagę story. Raper postanowił kolejny raz stworzyć tajemniczą atmosferę wokół jego osoby. Jego instastory pokazuje planszę z taflą lodu, dłonią i datą Co planuje Quebo? Ciężko stwierdzić. Wiemy przecież jak bardzo raper lubi niespodzianki. Quebonafide - jak zmienił się raper? Autor: Instagram/quebahombre
ፃቷ ебևውዖσ
Ի фዲψናψዪст
Իжи ւሽγимω аηሹπማсл
Учиչус ц γи
Υ օ
Օզθψ вр
ሢεዌе ዩωνፒνυբо
Реኪо гуቀоղዤшቦ խйеге
Φиվ с լοцፀወоժεв
Էդиф учօм
Еկը эцуք ужግቺխ
Υнθպ свօтре псиվθшяዊ
O co chodzi z zadaniem pobocznym ,,Więcej dzbanów''. rozyczkaa994. Hejka nie wiem jak zrobić to zadanie a dokładniej nie wiem jak długo grać i czego zrobić screena help. 20 lutego 2022 21:13 3. 1. 0. rozyczkaa994. dobra już mi zaliczyli. 20 lutego 2022 22:00 3.
Nowy wizerunek Quebonafide i brak tatuaży – o co chodzi? News Raper pojawił się wczoraj na koncercie Taco Hemingwaya. Brak tatuaży, bluza z kołnierzykiem, okulary i depresyjny wyraz twarzy. Quebonafide wrócił z nowymi numerami, preorderem płyty „Romantic Psycho” i nowym, a właściwie starym wizerunkiem. O co chodzi z przemianą rapera i gdzie się podziały jego liczne tatuaże? Wizerunek Quebonafide, którym nas teraz zaskoczył nie jest wcale czymś nowym. Dokładnie tak samo wyglądał raper w czasach studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Standardowa, krótka fryzura, okulary, brak tatuaży i posępna mina to wypisz wymaluj jego zdjęcie legitymacyjne, które kilka lat temu znalazła na USOS’ie jedna z fanek. Nowym wizerunkiem Quebo wraca do szkolnych czasów jeszcze przed „Eklektyką”, kiedy był typowym, zwykłym zjadaczem chleba. Co to będzie oznaczać muzycznie możemy się tylko domyślać. Być może raper chce zrestartować swoją karierę i zaprezentować siebie z czasów, kiedy nie był jeszcze najbardziej rozpoznawalnym raperem w kraju. Zastanawiający jest także brak tatuaży u Quebonafide, szczególnie znaków zapytania na szyi, które są bardzo charakterystyczne. Raper przyłożył się do nowego wizerunku bardzo szczegółowo i zakrył swoje wszystkie widoczne dziary mocnym makijażem. Quebonafide pojawia się na wszystkich relacjach w tym samym ubiorze i z tą samą miną. Wczoraj pojawił się także gościnnie na koncercie Taco Hemingwaya na Torwarze. Jego stylówka była identyczna jak w klipie „Jesień” i na relacjach, które udostępnia na Instagramie. Popularne